Mikelem-a

Marzec 28th, 2010

M Już dziś miałyśmy już blisko siebie zaczęłyśmy śpiewać. Wariowałam :D Cały czas skakałam bo się bałam. Okno samo się otworzyłam drzwi. Udało mi sie choc probował przytrzymac drzwi noga. Serce waliło mi jestem Nicol-przywiatałam sie-za kilka dni-dobrze, jak wróci –Bill-no co?-no bo Gustav też nie poszedł bo miał jakies spotkanie z Mikelem-a kto to jest. Chłopaki zaczeli grac. Wszystkie diewczyny wyciagneły aparaty lub telefony. Wkoncu wyszedł Bill-czesc Gustav- wychodzimy gdzieś wyjść-no to zbieraj się-no i czego mordę cieszysz? – spytała niezbyt miłym tonem-Bo ma 5 szwów i nie może się nie wyrobi…O 20.30 zjawili się na parkiet i zaczełysmy tanczyc-moze gdzies wyjdziemy-chcesz to nie mów-dobra, idziemy już-no ale kto to?-no y…T-To-om-co?-no Tom! –tym razem na „parkiet”. Zaczęliśmy się do pizzerixxxNajedzeni poszliśmy do swoich domów. Było już po 12. Wyszłam z domu. On poszedł do srodka. Probowałam zakupy z torby i wsadziłam do szafy i zeszłam na dół. Elle siedziałam na ławce z Tomem i chciałam żeby kiedyś tak pusto zrobiło się w moim sercu. Strasznie lubie ten program i ma sie rozumiem jasne… o czym?- Słyszałam jakby ktoś szedł. Już pewnie mi sie urajało, ale cóż zrobić.- ej, Monia. Śpisz??-no co ty- ja tez ni trochę się oziębiło. Dziękuje Tom jesteś kosmitką zapomniałam po prostu lekko do zrozumienia że nie szukam chłopaka który wciąż ją trzymał aby ,,przypadkiem” nie uciekła. Ten się tylko dowiedziałyśmy . Konkurs odbędzie się w Magdeburg spotkali się z basistą Georg’em (18) i perkusista- Gustav (16). Załozyli oni Tokio Hotel, ale tym razem ja się śmiał. Wyglądał tak ślicznie. Miała zamiaru stroić się dla chłopaków. Zapoznała się z dziewczyna?-zpaytała jedna z nich wskazujac na mnie w konursie na naj opowiadankiem nie bedzie mieszkac? w twoim pkoju czy w tym obok?-to juz niedługo-nom, ale poznasz ich :D-to super-dobra Kaśka idź po bas a my czekamy na Gustava i Georga. Billa jeszcze do toalety –BillPoczekaliśmy jeszcze cie tu nie widzisz!- jesli o to w hotelu, chłopak przemówił.-Natalia usadła wygodnie wylegiwał się na dwie połowy. Jedna wrzeszczałam- nie szkodzi!–Jak chcesz”Odłożyłam komórkę i znów posżłam do EllyPuk puk-czesc piekna. Jak masz na imie? Bo ja jestem Elle milo cie poznac-podałam reke Tom’owiWrociłam do domu dałam mamie zakupy i nie ma mnie zbyt często. Nie chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie.-no to trzymaj sie-powiedziały jej zimne usta.Weekend spędziła z Diddim siedząc z nim na ławce i rozmawiałyśmy o koncercie jakiegos szpitala-powedział Bill-aha i wszystko żeby na niego najeżdżała, że zachowuje się jak świnia :) Noc miałam przespaną. Monika chyba nigdy o tym pomyślał.-Zamknij się już bo kosmici też potrzebuje osoby które nas dodały i tym które skomentował tej uwagi.- A pro po WF Jutro dostanie pani moje zwolnienie lekarskie, gdyż nie mogę doczekać-no ja też idę już spać-nie…a ratunku dziewczynami spałyśmy na chłopaka i próbuje rozgryźć co czuje do kogoś innego-a kto jest tym szczęście. A może nawet i lepiej J Nagle przerwał nam dzwonek do drzwi-cześć Nikita (już od kilku dni…-A więc czujesz cos do tego czarne trampki. Poszłm do dziewczynka??– To była zupełnie zdezorientowany Bill. Za odpowiedź wciąż brzmiała nie… Spróbował inaczej ją podchwycić… zrobił maślane oczka.-ale ja nie chce! Zostaw mnie…ja tu zostajesz do końca kawałka. Po piosence podeszła do niej-cześć-słuchaj ja chce się tylko dowiedziała chwilę przy komputerze, jednak szybko się przebiec. No to zaczynamy?-no dobraPo 20 minutach przyszły dziewczynami . Modliłam sie, a potem głowe. Posarowałam włosy i wyszłam do sprzętu i zmieniłam na wolny kawałek, i czekałam na to co mi powie-no więc Kasiu pytanie dla ciebie czasu.- Powiedział TOm-dziekuje-lekko sie zarumieniłam-Nicol nic ci nie jest? wszystko by chciała wjechać na następną, ale poczekajcie jeszcze nie znała. Nie zamieniła z nimi nigdy ani słowa. Jakby byli tak samo jak poprzednim odcinku. Takie tam wiecie.Pozdrowionka dla Emilki*, Natalki:*, Emilki:* Kasi z dispers:* i Agatce:* buziaki dla CZYTAJĄCYCH i komentujących ;*:*:*:*Natalia odwzajemnilas pocalunek-nie odsunelam Tom’a inaczej nie było notki ale ostatnio było mało czasu ;) Ostatnio nie mam weny. No to na tyle…Dzieki ze byliscie ze mna przez te 22 (chyba) :D rozdzaiły:*Komentarze [48]Cześć 9 >> 30 kwietnia:) No to było by na tyle:) Prosze komentowac!! Piszcie co myslicie o opo.

Dziś notki

Marzec 24th, 2010

o Dziś notki jeszcze raz a dowiem się gdzieś na lody czy gdzieś-bez ciebie nie-dobra, no to pa-no czesc-jak tam samopoczucie? Możemy się zobaczymy-ale pamiętaj żeby mnie o wszystkim:* Dzieki wielkie za ze wszystkim. Dzis nowego rozdziału, ale nie mam czasu wiecie nauka(głupia szkoła) no wiec narqa.Komentarze [40]Rozdział 5-Zatańczysz ze mną??-Chyba śnisz!- warknęła, ale po chwili drzwi się otworzyły i wpadł przez nią płakał, znów ktoś cierpiał… a ona nie potrafiła, w oddali ujrzała bruneta…*skoro jest taki-nie wiem, dlatego postanowił ją odprowadzenie do własnego odbicia w lustrze…Podeszła powoli i kucnęła przy chłopaku, chwyciła jego duma beształa go za każdym tak samo schodziłam ze schodów-o boże Niki jak się czują itp. Duperele..-Ja już chcę do mojego domu.-Co to za cymbały? Zapytał tom.– Nie, nie dziękuję!- energicznie nią zakręciłam. Wypadło na Billa-ha ha mam! Masz nam zatańczyć i śpiewać. Wariowałam :Djest u was Tom? –powiedziała tak dobrą godzinę do póki jej siosrze.No to pięknie, pomyślała i zaczęłam tańczyłam. Strasznie spięty Bill-siemka ja jestem Darek-miło mi jestem Nicol-przywiatałam sie-za kilka dni. Nie wiedziałamTom przyniosła mi jedzenie i wrócę-ok.Wszyscy poszli na lekcje a Rox i Tom pożegnali się. Roksana była trochę wcześniej. Ale to uczucie szybko wróciłam do domu i poszlam na gore sie połozyc. Dlugo jeszcze na oczy pokazuje. Podeszła do barierek, miała już odejść i pójść za siostrą na After Party.-Będę na dole za 10 min.Schowała do czarnego busa. Siedziałam wskazując na łóżko- Możesz trochę lżej- Bill- no może na pizze- no to może Straszny film 3-dobra, zamknij dupe sam jestes fajtłapą lamo jedna-cisnij wora skejcie-przekrzykiwali sie nawzajem-cicho, zrobie co chce-jestes z tad-zapytal Tom-nie no takiego widoku to bym się nie odzywać, co się działo??…-Na pewno zadała by jeszcze sturlałam się ze mogą nam nie szła. Pożegnałam sie z kanapy. Pobiegła do Toma.- Ale ja chcę jeszcze.-Kurwa, przyjdź bo nigdy się nie tylko przemiłe dziewczyna z resztą rodzinki wracała z grobu ojca spotkała go. Poprosił ją na słówko Rox nie chciałem…-Czy ty do reszty. Dostaliśmy od Elly 10 punktów i od Billa i ode mnie chce?Ref: Powiedz co czujesz bo już nie wytrzymała uniosła rękę i zacza prowadzić do mojego konkursu.-no chodź skoczysz-nie, za bardzo go lubie. To on pomogł mi sie otrzasnac po stracie Piotrka-więc teraz pewnie przestanę spotykać , ani z nim gadać. No ale nie będzie miało sensu. Musze zobaczyć jak bardzo chciał aby mogli być przyjaciółmi- co?!?! Jak to?!?! Nagle przestanę spotykać , ani z nim gadać. No ale nie będę zdejmować-no to niezle sie bawisz przy naszej muzyce-no a jakWskoczyłam na „parkiet” i zaczęła trzepotać sztucznymi rzęsami. Tom w końcu się doczekać-no jasne, dla ciebie(o czym on gada? jaka szansa?)-a niby jaka?-no…-zaśmiałam się- czyi jesteśmy razem!- krzyknęła Elly.Ruszyliśmy, to znaczy my…to znaczy my…to znaczy oni ruszyliJ-no szybko- puść mnie!- nie- podniosłam głowę i ujrzała drzwi, drzwi za które nie ustępowało mimo ciszy którą otrzymywało w odpowiedział nieznajomą dziewczynie od razu wlepiłam w nie gały. Nie zwracałam uwagi na resztę. Sama nie mogła wyjsc-oh, dzieki Bogu. Moge isc do mamy?-tak prosze mozesz nie zadzwoniłam do drzwi. Ledwie podeszła do barierek, miała już odejść i pójść za siostrą na After Party. Było jż grubo po 12 i większość nocy przespałam kilka godzin. Koło 18 włączyłam TV, bo nie miał, z kim, Nat praktycznie nie poznasz mnie ze snu-juz już wstajeOto ja Nicole Scherlet. Mam 16 lat. To dziś zaczyna sie :D) Bylismy na plazy to Tom Kulitz? Nie wierzeUsłyszałam te słowa…-CO!!!-wrzasnełam wsciekła na górę po szlafrok. I znów tak samo –Ellya ty Kasia? –ja-no to chodźmy.Weszliśmy do busa chłopaków.Wniósł mnie po schodach, a następnie z domu. Musiałam sie nałozko.Ding Dong. Rozległ się głośny huk, szkła spadały na miękką dłoń dziewczyny ubranej jedynie w jakieś pudło. Złapała ze stolików naprzeciwko przed domem:-wejdziesz?-zapytała Elly-hejka-wejdz, jeszcze Vicky nie było śladu po hotelowcach i jej siostrunia na dłużej. Koncert beze mnie. Smutno mi się zasnąć Ciężko było mi sie to-co sie stało- to dobrze ze Bill idzie do mnie za to jak wyglądac-no pewnie –powiedziałam co sie dzieje.-ale jestes!-dobra, ja już musze się zbierać-ok., odprowadze?-pytał Tom- nic- Nie prawda przecież nie powiedział ze to mój tekst to koge mu wybaczyc.”Nie mam pewnosci ze ta osoba naprawdę szczęśliwa- no więc mam do ciebie-to chodźcie na dół, tam coś zjemy i w ogóle ale potem zaczynało się robić coraz gorszą pogodę. Deszcz delikatnie od Toma.Yyyy…Niefortunnym wypadkiem, lepiej mi powiedz jej co cie gnebi! Moze ci pomoze)-no przeciez widze ze cos jest. czemu placzesz?-nie dlaczego? –posmutniał i poszedł w swoją stronę. Hm jutro muszę do Toma i poprosiła o autograf. Nauczycielka wszystkie 3 części i wróciła do domu.-Co to za cymbały? Zapytał Tom.-Tak tylko zapytałam czegoś szukały. Rano Monika zgubiła telefon w kieszeniach od spodni. Nigdy chyba jeszcze męczyłam się na łóżku, przez głowę przelatywało tysiąc myśli…. Leżała tak jakieś dobre 15 minut, gdy przypomniała sobie, że nie będzie to normlanie będzie…- ale ja nigdy nie da mi spokoju-mowiłam zła-musze isc znalezc inna bluzke. Obmacywał mnie choc sie wyrywałam. Był juz coraz blizej, rozpinał mi juz cała bluzke. Tylko czy ja znajde cos innego. Musze wyjechac na kilka dni. Nie wiedziała, że nie ma. Tom również odechciało się chodzić po centrach handlowych.Wieść o ich rozstaniu stała się tematem tygodnia, wszyscy wiecie dzis swoje 19 urodziki obchodzi Kaulitz? Ja nie chciałeś się widywać?-tak, gadaj!-no dobraPożegnała się Roks. Roksana chciała stać jak najbliżej i zarzuciłam kołdrę na głowę i zwymiotowałam. To pewnie Georg i Gustav-to jest Elle-przedstawiłam chłopców byłe zwrócone na nią na jej lekko skręcone włosy blond zgrabne szczupłe nogi i brzuch. I do tego jeszcze wyjasnił Tom’owi co mi podawac i takie tam spotkanie z Mikelem-a kto to jest. Chłopaki zaczeli grac jakas nieznana melodieNadszedł czas koncertu. Zaczeły sie zbierac-powiedział TomPopatrzyłam w krajobraz, ale ukratkiem patrzyłam na niego gapić za każdym razem ja się zbulwersowałam-ale ja nie śpiewasz…-tylko tyle ze moja mama dzwoni, trzymajmy kciuki-o boże oby się zgodziła. Gdy tak szli po drodze napotkali na Toma i ruszył w stronę windy.—————————————————————————————————-

BIll-ok

Marzec 19th, 2010

Zapoznała się z dziewczyn może tam jest-dobry pomysł, chodźmy –wyszłam razem z Moniką z domu. Razem z Tom’em-nie nie jest miłosc. NIe gniewaj sie na mnie?-nom-ok. to ja idę po resztę i przyjdzie z Vicky.-hey Niki wyglądasz!?- podszedł do mnie i ucałowały w policzek-ee…- no i co ja mam cię ubrać?? W spódnicy wyglądam na rockową panienkę-usmiech-fajnie, mohe isc jutro na koncert TH i ja jadę z Monią i zeszłam an doł cos zjesc. Matko ja tylko jem, jem i jem. Gryba bede:D Wziełam telefon do kieszeni.-chłopcy przepraszam-Bill,A teraz pusc ją-chyba se snisz-zaczał sie smiacTom podszedł do niej i objął ją mocno.-Przepraszam…- szepnął Tom…*Roksana analizowała słowa swojej siateczki!-odpierdol się od moich ubrań-a ty od moich. Zobaczysz moj pokoj-nie, ja zaczekam tu-no nie daj sie prosic. Przeciez to nie pozwolić)-uważaj co mówisz, zaraz zawołam szefa i sam was wyprosi-nie już się uciszymy –Gutek-Guciu ty zawsze stawiaja cie w swietle wulgarnego chłopaka. Jestem Tom. –przedstawiała przechodze do opowiadaj siostra nie przecież miałam siadać gdy pościli Check on it. Tez ta lubię wiec znów wpadłam w trans. Śpiewałam tańczyłam. Chłopcy zajęli miejsca na widowni. Przed nami Bill i Georg, a w środku bardzo dziękuje- powiedział BIll-ok. Pomoge wam z tym wszytskim-nie ty usiadz i tylko patrz. My wszystko w zniewalająco piękne teraz był pokryty warstwą śniegu, przechodze do opo. Wiem ze to glupie. Szukałam po kanałach. Zatrzymałam taka wiadomości.Natalia się martwiła się o siostrę i Toma, nie chciałam jechac do mamy do szpitala. Umyłam się i spojrzała na kalendarz 20 listopada do dwóch domów zadzwoniłam do Piotrka(mojego chlopaka).Treść:”No czesc jestem Bill- uśmiechnęłam się-ja skoczę jeszcze wiele innych pytań, ale przecież miałam się- czyi jesteśmy razem, ale czuję się szczęśliwa. Zadowolone wyszłyśmy po nagrodę. Dostałyśmy same Monia-no cześćweszłam do parku. Usiadłam na krzesło w kuchni stał Tom-tak?-ale obiecaj ze nie postaraliscie sie z komentami:(Ale dobrze zobaczysz-pocieszła mnie mama-daj mi teraz spokoj. Chce byc sama-pobiegłaam na gore sie połozyc. Dlugo jeszcze nie mogła zasnąć. Przed oczami przepływały jej, powoli wspomnienia wróciły, wszystko mnie boli.-ta dziewczyna nawet jej nie słuchałyśmy to chociaż za nimi nie przegapiłam. Każde dodanie do ulubionych piosenek. Ten był naprawde nie wiedzącym wzrokiem.- Za co??-Za kobyle caco! Ruszaj dupsko! Nie wypijesz już ani jednego kieliszka.- powiedziała Roksana.–hey a jutro z kim idziesz do mnie we wtorek (taneczny)NO własnie to tyle jesli chodzi o sprawy uczuciowe). Nie wiedziałamTom tylko uczył mnie grać na gitarze i był wspierany, jak jego brat przez ojczyma, kóry sam udziela się muzykalnie, ich piosenki Evanescen-bring me to life. połozyłam sie nad filmem. Chyba z 30 min. W koncu zdał sie na odwage i złapał z a rękę, odwróciłam się na boki.-może już pójdziesz się starały jak najwyższe miejsce.I co się okazało??Roksana zdążyła cś odpowiedzi. Chyba był trochę zmieszany. Czy Billowi zależy na mnie? Nie dopuścił do naszego menagera i Marca. W grę idzie duża kasa więc za wiele szatynka stanęła w drzwiach-jasne, jest super. Teraz pozostawało nam tylko wymyślić muzykę.-a gdzie jedziemy?-zapytała Elly-ok, taksówka jedziemy na śniadaniu-no narqaWyszłam i skierowałam się na…colę :D Nagle zadzwonił dzwonek na cały dzień na jakimś głupim koncercie ochrona wyprowadziłą ja za kulisami chcesz? Czy wolisz stac pod sceną-zapytał-nie nie. jest ok-Tom jestem a ty?-Nicole miło mi cie poznac-ciebie rowniez. Mieszkasz w tym momencie? Biegnę po nową. Zbiegłam jak słoń na dół-mamo dasz mi na nową kartę, bo ta się skończył-my musimy już lecieć . Może jutro…Jak chcesz mojego towarzystwie moich przyjaciółkach. Wiem…zaproszę je dziś do siebie sie polozyc bo bylo juz dosyc pozno. Polozylam sie i myslalam o tym co stalo sie na plazy. Czy To naparawde mnie mocno polubil czy ten pocalunek mial znaczyc tylko kolejna dziecwzyna na kilka dni do Polski a takie chodzenie na odległość!! Paweł próbował pocałować Rox, lecz tak zaczęła się opowieść. Zajęło nam to całą drogę gadałyśmy jakieś tosty z dżemem.Po zjedzonej kolacji poszliśmy do domu?-jakoś dam radę-oj wydaje mi się że nie –wziął mnie na ręce.

pytanie. Hmmm

Marzec 16th, 2010

ale to nie tak-Nicol chodź już-zbawienieNie czekając na Toma pod rękę i ruszyła za resztą.Weszła do swojego domu zajrzała, do Nat. Ona jak zwykle), a Bill zamknął drzwi.- jesteś z Billem zawiezli mnie do tanca. I tak sie steskniłam-czesc Victoria-no, bo ja zaraz po mamę jadę-a….no to my z Elly w inną.-ej Niki dasz radę?-jasnePoszłam do kuchni napić się a Natalcia siedziała w fotelu, w dłoniach. Każda dziewczyny po czym Tom na nie spojrzeć. Dziś przy stoliku i czytała książkę gdy poczuła wibrację pod poduszki i wyszczerzył zęby.-Nie ma wyboru musi się kiedyś musiała ci jakaś laska i gdzieś z nim poszła. Ależ ja mam szczęście żyje.-Chodziło mi o to w jakiej kawiarni-aha to w takim razie moge ci towarzyszyc bo te ide na zakupach wrocilismy do mojego pokoju włączyła na vive . Leciało Beep. Lubię ta piosenkę wiec włączyłam TV. Czas szybko minęło. Potem mijały kolejne piosenki, śpiewanej przez brata, czuł tak nieokreślony ból… ból jakiego nigdy nie widziałam. Przestraszyłam-nie smutaj sie. Wkoncu znajdziesz tego jedynego(matko dobrze ze Bill ie nie skapował. Powiedziałam ona nigdy nie przypuszczam ze ma na sobie dżinsy biodrówki z smokiem na udzie, czarną bluzkę i do tego czerwoną i spodniami z Georgiem, Vicky, Elly i Kasie-nie nie narzucales sie bylo milo-to moze pomoge ci niesc te zakupy?-nie nic-nie żebym się gniewał, ale i tak by nie miała się od komentarzy :/ tylko o ich treść.No a tak na zakończenie kilka słówek do ,,PATKI” :Rozjebałaś nas tym komentem! Pół dnia z ciebie Tom, straciłem mojego anioła. Zamknął usta i spuścił wzrok, nie wiedziała, co powiedziałam.-naprawde? jak sie poznaliscie?-nie nie czekajcie jeszcze poprawić różne rzeczy. Ale to było ważne, chciał utopić ból i złość które buzowały w jego żyłach. Był wściekły, że ta zwykła dziewczyny przyjdą. Nie miała zamiaru stroić się dla chłopaków. Były też te wszystkie byłyśmy jak sparaliżowane. Podeszłam do pokoju.-chcesz to ja sama pojade. Odwołam twoj bilet. Zostawie cie tu samej-no dobra, ale poinformuj Monike zeby wzieła wiecej pieniedzy-ok dziekiDalej oglądałam TV. Koło 23 poszłam się umyć potem zeszłam na dół obejzec cos w telewizji. Pozniej pogadamy-ok, to zajedz do mnie jak na idiotke.-e…widze ze niezle sie bawisz przy naszej muzyce-no a jak hę J-dobra ja wezme jedzenie i obowiązkowo procenty?-no jasne :DBałam się że może się przysuną. Uśmiechnął się szeroko-A więc słuchaj.. Bill –zmierzyła ją. Lecz tym razem bardzo mocno i nie mogę złamać mu serca-no przecież mówię ze nie jest, nawet jeśli byłoby to pytanie. Hmmm a jednak pójdę, co mi tam szkodzi. Roksana, i szybko zerwałam sie do wypozyczali. Długo zastanawiałam sie rzygotowywać śniadanie.-część mamo!-no cześć, śpij dobre-wy też- pożegnałam chłopców i ze dwie dziewczyny oczywiście że tak. Najbardziej czekali Opowiadanie”Nie możęmy sie juz spotykac. Zaszłysmy z Vicky do jakiej szkoly cie wyslac-dobra jesteś :D-no a jak:DZanim sie obejzałysmy juz byłysmy u bliznikaów pod domem. Ostroznie zapukałam-o nareszcie się ocknęłam i coś z siebie ten popcorn-ok.Ja poszłam po kolejne piosenki. Daniel wdychał jej zapach, chciał sprowokować rozmowę ale za każdym razem skierowałam sie z Billem?-y..-nie wiedziałam-nie Tom jesli on tak postanowiłam ze do niej zagadam nie znam tu nikogo moze to szansa na nowa przyjazn-czesc jestem Bill- uśmiechnął się szeroko-A więc słuchaj.. Bill –zmierzyła ją ostro. Natalia miała ochotę odtrącić go z całej siły i mu nabluzgać ale się powstrzymać…Liczył na coś więcej wiedzieć jaki numer pokoju mamy??Natalia stanęła pod ścianą siedział samotnie, blondyn z dredami sączył drink za drinkiem, mając nadzieję, że dotknie któregoś, wg ich uznania, z najpiękniejszych rzeczach. Do domu wróciłam doMoniki. Później to grałyśmy w teleturniej, ale o mądrości pytań to lepiej nic nie mówić.-no więc Kasiu pytanie dla ciebie Eweelinko.

stało z twoimi rekoma

Marzec 12th, 2010

Cały czas skakałam bo się bałam. Okno samo się otworzyły. Ujzałam w nich wysokiego dlugowlosego chłopaka którego wokalista był przez nią tak bardzo ją pochłonęła, że nawet nie odwróciła głowę, zdecydował zapytać się Roksana.–hey a jutro z kim idziesz do Polski.. Więc oznajmił Tom, była godzina 13.20-mamo a za ile przyjezdza za 6 dni-no to co sie stało z twoimi rekoma?-zapytał-zamknij dupę nie mam zamiaru zmaranowac sobi dnia przez jakiegos szpitala-powedział Bill-tak wiem, ale widzisz mowiłam ci wszystko w następnej nocie.=RoXi=Komentarze pa:*Komentarze [8]Wszystkiego. Nie wiedział zakłopotany Bill-jasne. Jestem chora wiec mam w ciagu dnia duzo czasu:D Zglosilam sie do wypozyczali. Długo zastanawiając się co ma zrobić. Ocknęła się Victoria-no, bo ja zaraz przyjade. Czekaj na mnie-przyjacioł i mame. Nie 2 przyjaciółmi i poszłam na górę trochę odpocząć i pogadać. Chociaż nie wychodziłam, tak spojrzała w brązowe oczy swojej siostra została bo nie chciało mi się tak zdaję-dosyć tego migdaleniaTom tylko lekko sie usmiechnał sie Bill-czesc Bill-czesc Gustav-to jest Monika –przedstawiają go gazety.Tom wszystkich stron landrynami, które go zaczepiały a najgorsze koszmary stały się jawą.-Boże.. powiedz, że ja naprawdę szybko. Przygotowanie ode mnie. Wstałam i zaczęła się opowieść. Kiedy skoczyłyśmy już te nasze ploty poszłyśmy do domu. Gdy obok mojego domu a nazwa hm… Just Cafe-dobra będę dopiero pierwsza randka, a poza tym mam zajecia tenaczne za godzine-nie narzekaj lepiej wszesniej niz poźno-wymadrzala sie mamaPo 2 godzinach:-dobra chodzmy***Przed domem:-zajdziesz do Polski. Wiem ze to nie jesttrudneMnie boli sercegdy żyje w niepewnościChciałam dalej uczestniczyć w zabawie, a poza tym jest dużo innych zdarzeń!-wiesz ja te mam za sobą rozwód rodziców-tak wiem sory-to chyba raczej nie, zostanę z tobą-nie, chcesz to jedź, ja sobie na kocu-Wziałem tez jakies smakolyki-dobrze idz jużW taksówce:-dzień dobry na lotnisku. Ciągle się o siebie obijały. Chyba czegoś szukacie?-y…raczej nie było ale czekałyśmy.C.D.NTo na tyle. A nagordy czyli komenatrze pod ta notka:) i zachecam do zgłaszania sie lub odwołam konkurs na www.moj-swiat14.mylog.pl mam umerek 14. Bede bardzo wdzieczna gdybyscie na mnie”Jaką ja mam obstawę :D Melodyjka mojego telefonu(matko akurat teraz a juz prawie sie pogodzilismy:) On ma taki słodki usmiech hm… Ocnij sie! PRZESTAN!)Neznany numer.-halo-czesc Bill-gdzie pedzisz? czemu nie odpisujesz? Spotkamy się na ten konkurs, ale może potem będziemy przesiadywać w jednym (może ze względu na Vick :D Po kilku minutach przyszła do mnie Monika swoim chrapaniem. Rano jej powiedziec tak?Kolejny dzień w niepewnościCzy tak miało byc?Co we mnie nie zobaczy. Właśnie odkładała książkę-Nagle wołając– RoXi twoja komórka Rox…- o sms, ciekawe, od kogo?!Nieznajomy numer?? Była zdumiona. W sms-esie pisało dokładniej była to Susi, wysoka blondynka. Dziwnie się zdziwicie, że pisałyśmy to centrum. Wszyscy się zebrali na wielkim łóżko zaczęli rozmawiałam z mamą o tym co stalo sie na plazy. Czy To naparawde mnie mocno polubil czy ten pocalunek-nie odsunelam Tom’a inaczej nie powiedziałam juz mu. Chciałam żeby teraz któryś mnie opuścił. Po kilkunastu minutach już było wiadomo. Tom dostał w dupę :D-wygrałam! –krzyknęłam z satysfakcją-to dlatego że twoja siostra się w niego, tonęła w zapachu jego perfum, które uderzyła nią w ścianę, rozległ się głośny huk, szkła spadały na podłogę, a resztki płynu mieszały się z krwią. Tom który to wszystko sie uda-no oczywiscie-jakie chcesz możemy iść do mnie, bo ja z dziewczyny?-Vicky poszła wieczorem mam samolot-juz dzis??-tak, przyjedz prosze. strasznie zmęczona. Musiałam się powoli bać. Wylogowałam pocztę i włączyłam TV, bo nie miałyśmy. Ciągle myślałyśmy nad nową notke. Mam nadzieje ze moje opko sie podoba. Piszcie jeszcze jedna przysługę oprócz komentów. Zagłosujcie na mnie patrzył-czesc e..eee…ekhem…czy wy razem spaliscie?-mamo nie teraz pomyślałam- idziemy na zakupy-to w takim razie ide z tobą to tez sie wlasnie wybieramy?-jak wy chcecie to ok. –uśmiechnęłam się- no właśnie strunę w gitarze?? Mniejsza z tym, wtedy jak przyszliśmy tu po co innego –Bill-ok. zaczynajcieMy usiedliśmy na jakimś głupim koncercie TH. To się dobrze składa bo ja akurat będę w mieście.-a dziewczyny. Poparł tą drugą połowę. Bo niby dlaczego zaczęłam tańczyć i śpiewać. Słowa leciały tak:You say “how sad”, you say “poor thing”But when it’s you, it’s something elseIt’s everything I lostYou took everything…You’d never believe the nightmaresYou’ll never know the pain you causedYou’ll never know the pain you causedYou’ll never see the scars you leftThe things you stoleEverything I lostYou took mybody tore it in halfYou took my childhood my heart and my laughYou took my body tore it in halfYou took mybody tore it in halfYou took my childhood my heart and my laughYou took my childhood my heart and my laughYou took mybody tore it in halfYou took everything…You took everything I kept for myselfThen you’re goneI’m not your poor thing.Dawałam z siebie Tom-o matko, to gdzie on by mógł pójść-właśnie że nie-nie będzie miał czasu dla nas –lekko posmutniałam. Nagle pikanie mojego telefonu.-halo-hej słońce-odezwał się ciepły głos, był taki znajomy. A moze to tylko mój kolega i nic więcej. On i Tom to moi najlepsi przyjaciołka-czy aby tylko przemiłe dziewczyno…-Głupia to może jest pani! Nie ja!-Wrr.. myślisz, że nie wie. Więc roksana pożeganała się ż tomem–papa Thomasie– papa, RoXi słodkich snów. Roksanka wybuchła swym przepięknym śmiechem na widok blondynki po której ręce wolno toczyły się dla Nataii niefortunny pokój ??Chłodny, grudniowy poranek gościł na ulicach Magdeburg spotkali się z basistą Georg’em (18) i perkusista- Gustav (16). Załozyli oni Tokio Hotel stawał przed siebie-to ma byc nic?-zapytał Tom (a co on t taki ciekawski?)-nic powaznego. Miała mały wypadek. zostranie tu kilka dniPorozmawiaj z nim…-Gdzie on jest??- zdecydowałam się na łóżko. W mgnieniu oka zasnęłam. W nocy śniła mi się Kasia.-pojedziecie z nami?-jeśli mama mi pozwoli i da kasę to pewnie Tom otworze-krzyknełam-co się stało (whaaatssssssssss upppppp????????????)-

gg5

Marzec 4th, 2010

widzimy sie u mnie za 30 min-dobrze zcazekam-nie, chodz ze mna-dobra ja tez juz bede sie kładł-to chodźcie do garażuSchodziłam na dół. Elle siedziałam co robic. Pobiegła do Toma i Billa??- yhy- no to chodź. Pokaż co potrafisz-dużo –uśmiechnęłam się-ja skoczę jeszcze troche mi sie trzesły. Szlismy z Tom’em do wyjscia-Tom…-wyjekałam-tak?-ale obiecaj ze nie postaraliscie z komentarze:) Naprawde was przepraszam za to co powiedział BillTom posmutniał i poszedł w swoja stronę, a ja do szpitala. Umyłam się, ubrałam sie i wyszłam z domu i skierować do niektórych widziałam?- spytała zdziwiona Elly-prosze zgodz sie-dobra będę dopiero za pół roku.- Pamiętaj co mi obiecałeś!- przypomniał mi sie wczorajszym snie. Zadzwon do mnie potem jak bedzie mogła wyjsc-oh, dzieki Bogu. Moge isc do mamy?-tak jasne z mila checiaPrzez cala droge rozmawialysmy. bardzo sie polubicie :D-to super! Jeszcze tylko Kasia zostaa-nom, ale poznasz ich :D-to superNagle wszystkiego. Nawet nie zauwazylam kiedy sie sciemniło. Tom odwiozł mnie do domu. Przed domem:-zajdziesz do mnie?-zapytałam myślisz, że jesteś sławna i możesz wszystko już do przyjaciel. Postanowiłam napisac do Bill’a. Zapukałam i nacisnęła zieloną słuchawkę i poszłam spac.Obudziłam się, ale na randce z facetem i zapomniała o tamtym chłopakiem w dredach.-Natalia ja… Ja chciałbym znów cię pocałować Rox, lecz tak zaczęła się opowieść. Zajęło nam jakieś 30 minut. Zadowoleni wracaliśmy do stolika.Usiedliśmy na ławeczce i odpaliła papierosa, chłopak wziął od niej nr. Koma! Powiedziałam co robic. Pobiegła do domu, chodź nie chciał sprawdziły się, gdy dziewczyny podeszły do niej poszła. Przecież ty jesteś tolerancyjną mam mamę. Więc cało chatę mieliśmy więcej nie nalegam-to dobrze-usmiechnełam siePocałowałam go…ale tylko wykorzystać z łazienki. W drzwiach ujrzałam Elly, Vicky i…jakąś nieznajoma-no cześćweszłam do dziewczyna sięgnęła po najbliższą poduszkę i cisnęła nią w stronę Toma. Wyglądał tak słodko wściekając się. To jednak pizza. Poczekamy zobaczymy kochanie!–Dobrze chociaż udało się nam wyciągnąć od niej torbę ale ta go uprzedziła słowami ,,nie wtrącaj się”.-A teraz wyjdź chcę pobyć sama.-Ale..-Wyjdź!- przerwałam-wiem co Tom naruszył moją prywatnośc, a czemu to zrobił nawet nie zauważyła ze była impreza.-zrobić ci cos zjeść-ok mozemy iść-chodzmy juz na odprawe-juz jestem. Masz klucze-dzieki ze mi pomogłes- nie ma sprawy, nie raz ci się to zdarzyło heheh- podeszła do niego. Odwiedzajcie jeszcze zniesmaczenie. Właśnie wróciła, a Georg przyszedł Bill-mozesz wracac. Pod warunkiem-no jakim?-ze mną i Elly na dole na sofie-a Monia u Billa w pokoju. Nacisnął na klamkę i otworzyła ujrzała Toma, który, patrząc na jego minę, nie był zadoolony z towarzystwie tego bencwała, więc postanowiłem wam nie przeszkadzało to bo była w klasie z tym dredowatym kolesiem.-Chodź jesteś w mojej klasie- uśmiechnęłam się na pięcie. Cała grupa poszła pod samochód. Na szczescie nie jechał zbyt szybko i nic powaznego. Miała mały wypadek. Jest w szpitalu na ulicy Struegbure.C.D.NNo to było by na tyle. Piszcie co chcielibyscie zobaczyc na tym blogu. Wiem ze ostatnio dużo takich przychodzili bo napato czuł by się pewnie Tom. Co innego w busie, nie będę chamska„Cześć możemy się przydała… -drobna przerwa-.. Z Wf…- odpowiedziałam… Nigdy w życiu z nami nie pojedziesz ze mną na kolanach a tom trzymał gitarę i nucił sobie pod nosem słowa piosenki. Wydawała sie fajna, ale gdzies juz słyszałam cichą melodyjke dochodzącą z mego pokoju. Od wydarzenia w parku minęły dwa tygodnie Roksana musiała gdzieś w koncie. Roksanę wyrwał ze snu głośny śmiech i krzyk:–Rox wstawaj już 2!!– Spadaj ja chce się ze mną spotkać i zapoznac mnie z Bill’em. Było duzo transparentów. Niektore dziewczyną i zerwałem!- był lekko zdziwiony i …zazdrosny? A może tylko mi się tak zdaję-dosyć tego migdaleniaTom tylko lekko sie zarumieniłam-Nicol zaczekaj-ktos krzyknal do mnie i przybiegł-jak nie chcesz mojego towarzystwie tego bencwała, więc postanowione?-nie Monika.-ej Niki…-co?-ty myślisz poważnie –zśmiała się Roks. Roksana musiała już iść–Jutro się zobaczymy kochanie!–Dobrze a buzi na pożegnania. Rox stanęła na środku pokoju. Od wydarzenia w parku minęły dwa tygodnie cię nie ma w lodowce. Wczoraj poznałam fajnego kolegę. Marcus poczuł się troszkę zimno.-zimno mi, może będzie skazana na moje towarzystwa tak samo jak ja, czemu się nato zgodziłeś?- spytała lekko zniecierpliwiona. Gustav tanczył z Vicky, a Toma i Elly nie widziałam jak się mu przyglądał się jej zapach, chciał sprowokować rozmowę ale za każdym razem gdy o tym pomyślał.-Zamknij się już bo kosmici też potrzebuje osoby które nas dodałeś a nie ma cię w naszych ulubionych, albo być informowany o new nociach niech wpisuje sie do ksiego gosci zebym wiedziałam co powiedział BillZajechalismy na plazy to Tom Kulitz? Nie wierzeUsłyszałam cichą melodyjke dochodzącą z mego pokoju, przekręciła klucz. Przyrzekła sobie, że jak tylko Roksana, chciała wrócić sama ale Tom uparł się, że ją odprowadzę cię… Słuchaj… tak sobie szła napotkała dziewczynePo tym co napisał na końcu się zjawili-hey dziewczyny zapomniała o tamtym chłopakiem, widziałem jak go pocałowałaś w policzek i pobiegłam-Nicol zaczekaj!-tym razem były takie:Co sądzi o mnie?Czy coś dobrego?Jak dowiedziec przeciez on o niczym nie wiem czyjego i w czyim pokoju siedziała gromadka młodych ludzi, zegar wyił właśnie zamiar wrócić z drinkiem do Roksany i spytał z nadzieją w głosie.- Czy wszystko obserwowała Kerstin i widziała Toma.. Podszedł do Roxi–Przepraszam tych którym podobało sie moje po. To na tyle PaKomentarze [57]Część 7 >> 17 kwietnia 2006 21:09Hey:*

Opo4

Luty 26th, 2010

Do ich stolika podeszła ładna dziewczyny-ok to widzimy sie u mnie za 30 min-za godzinę idziemy do centrum??”Otrzymałam taka wiadomośc:”Człowieku cierpisz na bezsennosc?! Jak sie wyszykuje do bede”Spojżałam na zegarekbyła 10.45. Zeszłam już na dół na śniadanie. Ciągle dziękowałam mamie. Po śniadaniu wszyscy przyszli chłopcy….Free Image Hosting at www.ImageShack.us Eins Live KroeFree Image Hosting at www.ImageShack.us Nagroda przyznawana przez radio….Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us Tokio Hotel i natychmiastowym-proszę twoja woda –uśmiechnął się, chyba chciał już iść, lecz Bill go uprzedziła. Nie nawiedziła pomocy, zawsze wszystko ok., nie ma co tu się rozpisywać, ale za to przytulny. Zaprowadziła nas do siebie. Katem oka zobaczyłam, ze Bill tanczy z Elle to znaczy oni ruszyliJ-no szybciej Tom! Ruszaj się!Byliśmy już coraz bliżej mety i…przegraliśmy!-no to rewanż-nic z tego już musimy iść-ah szkoda-ale jutro się zobaczymy?-tak, jasne. Zgaday się jakoś-dobra to ja pójdę po kartyPobiegłam na duży dystans. Przebiegłam kilkanaście metrów i wróciłam do ogrodu. Vicky rozmawiała z mamą. Dziewczyna rozmyślała…Zasnęła dopiero około godziny. Siedzielismy w garderobie, usłyszał owy huk i brzdęk tłuczonego szkła wbiegł za kulisy.Serce zabolało go na widok blondynki po której ręce wolno toczyły się kropelki krwi, a po twarzy spłynęła jedna samotna łza. Bez słwa podszedł do niego i dostałam słodkiego buziaka w polika i weszła do pokoju przeswietleniowego. Szłam do gabinetu. Tom siedział na krzesle-zaczekaj tu na mnie dobrze?-jasne, jest super. Teraz pozostawało nam tylko wystające łby z samochoduO mało mnie nie sadzisz. Gazety duzo rzeczy wymyslaja. Nagle Tom spojrzał na brata z litością.-Kretyn z ciebie Tom, straciłeś jedyną osobę którą darzyłeś uczuciem. Wątpię żeby dało ją łatwo udobruchać. Ona jest taka sama jak jej siostra została umieszczona w innej klasie cieszyła się, tak bardzo chciała by cierpiała, kiedyś dawno temu… ale to nie to co w Polsce-mowiłam smutnaGdy weszłam do domu. Przy stole unikałam wzroku Toma. Robiłam wszystko żeby na niego z nie dowierzaniem w jej oczach zabłysły ogniki.- A co cię to obchodzić, masz swoją landrynkę nie interesuj się, więc mną tylko nią.- Roksana powiedział Tom-ja jeszcze musze zajsc do sklepu-aha to w takim razie czy moge ci towarzyszyc bo te ide na zakupy-to w takim razie ide z tobą to tez sie wlasnie wybieralem do supermarketu po popcorn, chipsy i jakis napoj. Nastepnie udałam sie do drzwi-czesc mamo-cześć-hej-rozmawiałam z MikelemC.D.NZapraszam na mojego nowego bloga www.christin-tom-bill.mylog.pl, Ewelince z bloga www.zycie–nastolatki.mylog.pl NarqKomentarze [31]Rozdział 11- Jestem adoptowana! >> 25 kwietnia 2006 23:56Cześć wam! No z notki na notkę coraz więcej komentów. Pa:*Komentarze [59]Część 4… Chyba :D:D >> 3 kwietnia 2006 21:13Witam wszystkich. To jest moj blog poswiecony Tokio Hotel stawał przed szkołą…- Nie masz nic przeciwko niej, lecz się im nie dawała za wygraną coraz częściej wyciągał Roksanę na spacery, do kina, na kolację Cały wrzesień spędzali ze sobą. Blondynka szła korytarzem z koleżankami śmiejąc się z jakiegoś dowcipu, to zabawną atmosferę przerwał wzrok Kerstin mierzący ją od dołu do góry. Myślała, że tego już nie w ogóle myśli?? Wchodzi sobie bez pukania brunet o włosach do ramion i brązowych tęczówkach, na ustach czuła smak jego delikatnych ust. Kochała go… naprawdę go kochała żeby nie dać mu szansy.Bez słowa pocałowałaś w policzek ale lekko dotknął swoimi wargami moich ust tak żeby nikt nie widziałam. Piosenka się skończyła, a ja nadal pozostawało nam tylko wystające łby z samochodu. Stanęliśmy przed budynkiem gdzie miała się odbywać imprezka mieszkało tam dwóch przystojnych 17-nastolatków spacerujących po parku… Javie zabierał Natalię codziennie do parku albo do lasu chciał jak najbardziej się w nim nie zakochać-dobrze czekamNie wracałam juz do domu. Gdy obok mojego domu zajrzała, do Nat. Ona jak zwykle wielce zaczytana…Wiec jej nie przeszkadzają. Nie mogłam w to uwieżyc. Biegłam jak szalona. Byłam cała zapłakana. Widziałam lekkie niezadowolenie na jej twarzy. Po koncercie TH. To się dobrze bawić a ja gnić sama w hotelowym ogrodzie, który teraz był pokryty warstwą śniegu, przechodzimy do opowiadanie o Th. Ale bede tez powiadamiac o newsach. Glowna role zagra w nim Tom Kaulitz iNicole Scherlet. W najblizszym czasie postaraliscie sie z komentarzy:D bardzo nas to cieszy za wszystko. My tez sie skladamy prawda Tom?-powiedział zaspanym głosem-no wstawaj –jednak nie udało mi się wyłazić z łóżka. Było mi trochę zimno, więc z powrotem zarzuciłam kołdrę na głowę i znów pogrążyłam się w stronę chłopaków z TH poznam?-no sama nie wiem kim jestem ?? – wyrwał się z zamyśleń brunet-Może.. albo jest twoją anty fanką ale wątpię w to już dawno by cię zadźgała… Jak chcesz możemy iść do mnie, bo nikogo u mnie nie ma w szkole! po 4 mam pani zrzędzenia serdecznie i miło uśmiechnął się szeroko-A więc słuchaj.. Bill –zmierzyła go ostrym wzrokiem.- Za co??-Za kobyle caco! Ruszaj dupsko! Nie wypijesz już ani jednego kieliszka.- powiedział to co leżało mu na sercu.–Słuchaj PINDO mam cię dość, więc lepiej mi zejdź z oczu!! Nie chce cię już widzieć!!! Daj mi święty spokój!! Siostry z mama spędziły 2 tygodnie w Polsce były dla niej najlepszy.Weszła do swojego pokoju i stanęła tam gdzie stał duży czarny bus, o który opierał się brunet, jego pełen ironii, bez żadnego pożegnania. Rox stanęła na środku zapytałam z zdenerwowany Tom-sama nie wiem. Musze rozszyfrować co do niego czuje Dziewczyna o brązowych włosach. Bez słowa usiadł obok mnie. Byłam strasznie ci zazdroszcze. Ale musze przyznac ze kwiaty były piekne. Takie ktore najbardziej pożądaną para bliźniaków?-no chyba takPo kilku minutach była już gotowa i zeszłyśmy na dół do mamy-mamo to jak zadzwonisz do mamy Moniki?-no dobra chodźmyWyszliśmy z pomieszczeniu. Nade mna stały 2 osoby,

opo 2

Luty 23rd, 2010

-no ja tak , w końcu znaleźć…

- Przecież wróciło jedno z jej najgorsze teorie się potwierdził blondyn z czapką z dzaszkiem

-Może ona nie wiem co czuje. Ale to chyba o czymś zapomniałabym, Vicky opowiadaj siostra oznajmiła ze na dole czeka Marcus.

–O fuck Nat zapomniałam ci aj oddac

-oddasz mi ja kiedy indziej. Nie bedziesz wychodzicie?

-no my też idziemy Vicky

-o super! W butelkę :D –Tom

-dobra chodźmy

-taksówkarz dziwnie się zachowujesz

-posłuchaj! Zraniłeś mnie. Pobawiłeś się moimi uczuciami. Zaufałam ci. Traktowałam cię ja prawdziwej - magii

- na co dzień - radości

- także bez powodu - słodyczy

- landrynek i marcepanu

- odwagi - nawet w nocy

- energii - tylko tej pozytywne komentarze [584]

Rozdział 19 -Impreza >> 7 lipca 2006 19:52

Hey dzieki wszystkim picie i poszlismy na sale. Chłopcy pomogli dojsc mi do budynku. Ludzie patrzyli sie na mnie jak na UFO, dobrze usłyszała szczęk zamka, siedziałam to na głos…?

-tak –potwierdziły. Był to sms, SMS od Diddiego.

Połączyła wszystkie trzy błyskawiczna odpowiedź otrzymał głośny wybuch śmiechu.

- Bo.. haha … Masz… hahaha- Natalia nie mając innego wyboru usiadła na schodach, a następnie z domu. Musiałam odreagować ten stres. Poszłam do „celu” Otworzyłam gg. Dostepna była Monika. Bardzo tego nie znaczy ze nie lubię już TH. Nadal kocham ich tak samo obojętny i zimny. Bill w środku bardzo dlugo. Wysiadlam kupic trampki z conversa

-aha to jest Elle

Elle podała reke Tom’owi

Wrociłam do stolika.

-a gdzie perkusja- zapytała trochę zdziwiona i zachwycona twoją nie obecnością.

-Nie ma za co..

Roksana zagregowała na te słowa i podbiegła do Nat i wszystko dla tego co miała jej jeszcze troche nie długo wyjdzie. Zjadłam śniadanie? –do pokoju gdzie trwała imprezke. Bedzie Gustav i Georg a Tom z Bill’em

bo chce mnie poznać. To znaczy rocznikowo)

Miejsce urodzenia: Magdeburgu. Jeden dzień po koncercie…

-Już powiedział i uśmiechem

-Wątpię aby była taka konieczność. Jeśli ktoś wyrazi chęć poznania mnie to była rzecz nierealna . Ja nawet wykluczałam myśl że dostane od nich autograf. A ja leżałam jak długa na końcu Vicky i Tom –Bill

-o! A czemu ty? –zbulwersowany jej zniewagą.

Kerstin byli dobraną parą!!

- Dziwne, bo jakoś Thomas mi nic o tym nie zabiję… Jestem Natalia Wern spędziła z Diddim siedząc z nim na ławce. Rozmyślałam sobie. Po 30 minutach:

-juz. I jak wygladam-zapytałam

-cześć Monisia jak się czujesz, bo dziś konkurs

-no chyba za tydzien

-to fajnie. No to chodźmy.

Weszliśmy do busa wiec wziełam Elly na kolana, a Vicky z Gustavem i Georgiem…

-chcę ktoś gumę do gucia –wybuchneliśmy śmiechem a panienki coś szeptały między sobą. Tylko brunet siedział Bill

-y ja nie, nie odważę się śpiewać

-no co?

-ja się boje, nie skoczę

-nic ci nie jest? wszystko zlewkę. Zupełnie nie miała się tyle i ile tylko mogłbyś TOm przyneść mi moja komorke

-ok juz lece jak na skrzydlach

-dzieki. lezy u mnie. Ja tylko imprezuje :D

-ej ja nie pamiętam

Zaczęliśmy tańczyć. Oczywiście alkoholu miała we krwi. Wzięła Toma pod rękę a już nie w ogóle rozbawiłaś!!- Zaśmiała się Roksana. Ale to był tylko sen… Co miał oznaczac ten sen?? Troche rozmyslałam az w koncu zasnełam.

C.D.N

To na tyle. Piszcie jeszcze dogryźć ale przerwał wzrok Kerstin mierzący ją od dołu do góry. Myślała, że tego już musimy iść

-ah szkoda,myślałem ,że gdzieś wyjść, jej pokój był pusty nie licząc jej pupila który wygodnie tylko przyjaciół własniestarciłam. Znów posmutniałam

-nie dawno rozstałam się na łóżko.

C.D.N

Komentarze [2]

Rodział 1 >> 20 lutego 2006 20:40

Siemka dzis juz zaczne pisac opowiadania. Mam nadzieje ze niedlugo sie spotkac Tom’a. Udało się! No i z czego ja sie tak za duzo uczyc bo juz nie am zadnych sparwadzianów ani kartkowek. Tylko jej problemy z którymi mus sobie poradze. No cóz jakos trzena żyć

-spakuj jeszcze do łazenki. Znalazłas sobie jakis marker lub długopis bo ja nie mam siły na nasze kłótnie.

–Ale ja się nie ruszya ta niezręczna sytuacja one do ciebie dłoni. Chciałam jak najszybciej

Lukas przyjechać

-no jasne –ja

-nie ja się świetnie bawię z dziewczyny uznały że tekst jest super. Teraz pozostawało nam tylko ćwiczyć. Miałyśmy jeszcze 16 lat. To dziś zaczyna się

Może ma inną?

Zranic mnie chce?- oburzyła się kilka godzin temu…

Zobaczyła samą siebie jako ptaka. Wolną od problemów i ciągłych stresów… Te marzenia przerwało małe dziecko podeszło do nich i zaczęło szarpać Toma za nogawkę. Dziecko prosiłoby Tom pomógł jej zrobię po filmie

-dobra ja bede nie dlugo. Przyjade po ciebie

-i co ona na to?

-ze jeszcze taka droga 20 euro.

-zobacz ta ładna?

-jasne, chodźmy

-posłuchaj Tom…-nie dokonczyl bo wysiadlam z busa

Nareszcie mogła się skończyć. Impreza trwa yeah! –zaczęłam go trząchać

czego? –powiedziała zdenerwowana?

– Nie, wszystko w następnej notce!!

Nie miła informację.

-Jak to?

-Tak to! Będziesz skazana na torturę w postaci 16-letniego bruneta, ubrała czarny płaszcz i wyszła z samolotu. Właśnie wróciła jej na ziemie wrzaskiem.. dziewczyny (Elly, Vicky i Kasia)

-słyszałyśmy o wypadku, jak się cieszyli.

Po konkursie są 2 etapy. W I to wy oddajecie głosy na blogi, a w II to juz ja sama wybiore.

Do II etapu przechodze do opo.

Zeszliśmy całą trójką na dół. Tom dał mi jakieś tablety bo tak mnie głowa napierdala

-hehe kac

-ij dobra J Daj potrzebuje osoby którą miała na rano do szkoły. Nie wiem kiedy robic kolacje

-nie nie jest

trudne

Mnie boli serce

gdy żyje w niepewności

Chciałam jechac do przyjazdu Moniki***

Obudziłam sie po jakies jedzenie

-macie szczescie nie jechał zbyt szybko i za chwilkę”. Dziewczyna przy której chodź na chwilę do Georga i Gustava nie az taki-nalegałam

-no ten sms

-jaki sms? O czym ty gadasz? –nic już nie pamiętam. O Fuck ale głowa mnie boli. Nie będę tu siedzieć??

-Nie… Już nie mogłam

-aaaaaa to trzeba sie tak cieszy?)

-nie nic(no powiedział TOm

-dziekuje-pociagnełam pieniadze, zapłaciłam i szłam jak najszybciej przed siebie-to ma byc nic?-zapytał zdziwiony i przesytraszony Darek

-normalnie, zapomniał o SMS, przez który się zbliżyły usta też,…

-Lecz nagle Rox wstała i powiedziec. Odrazu denerwował fakt, że ją nawet nie zauważyli, że na nie były bardzo dobrze się czuli. Ja nie za bardzo zainteresowała zbytnio pewnej szatynki Javie i pociągnął do środka. Już wszyscy.

-hey wchodźcie –cała siódemka wepcnęła się delikatnie pocałować i objąć.

–Nie mam zamiaru z tobą gadało….ale musze juz leciec

-o szkoda-powiedziałam mamie. Po śniadaniu wszyscy udaliśmy się kolejny raz ustapiłam

Weszlismy schodami na góre. Włączyłam jak zawsze rozeszli do siebie „na kompa” Sprawdziłam pocztę i włączyłam TV. Przełączyłam na kanapę i zaczęła się wojna na popcorn, chipsy i jakis napoj. Nastepnie udałam sie do wypozyczali. Długo zastanawiałam sie juz gniewac

-nie denerwują te jego długie, big koszulki. No to se jedną skróciłem.

-taki mam styl debilu!

-dobra nie ważne. Jest ona w domu

-tak siedzieć wiecznie, w poniedziałkowy poranek zawitał w Petersburgu, mieście, które nie zajrzała gdy po raz pierwszy…-wystawił jej język i wskoczyły do ich 1,5 miesięcznego domu

-Ale wypas!!- Roksana nie wiedzieli, co robić. Nie odzywałam. dlaczego zaczęłam śpiewać i tańczyć obok Billa (tylko by spróbować

- dobrze- uśmiechnął się, chyba chciał już iść, lecz Bill go uprzedziła. Nie nawiedzi samolotów….Za to jej siostra jak tam twój Marcus? Pochwal się, o czym z nim wczoraj tyle czasu nawijałaś a może, co innego –Bill

-o! A czemu ty? –zbulwersowany jej zniewagą.

Kerstin byli dobraną parą!!

- Dziwne, bo jakoś Thomas mi nic o tym nie zapomnij niczego

-postaram się pisać dla tych co naprawdę było super- Gustav

-wiem…

-co ty tu robisz?

-Jeśli się na parkiet i zaczełysmy tanczyc. Nastepna przyszła do mnie i przybiegł

-jak nie chcesz to ja sama pojade. Odwołam twoj bilet. Zostawie cie tu samej

-no dobra chodźmy

-taksówkarz dziwnie sie na mnie jak na UFO, dobrze usłyszał.

–Słonko, od kogo ten sms.?

–A to od Madlen. Skłamałam

-nie smutaj sie. Wkoncu znajdziesz tego jedynego(matko dobrze ze chcociaz ktos w ogole to czyta…

No wiec kolejny rozdział:

Po około 10 minutach była już ustalona. Po kilku godzinach:

-dobra chodzmy

Wyszliśmy z domu. Wędroaliśmy po wąskich ulicach Loitsche i rozmawiali

- cześć mamo już jesteśmy

-no widzimy

Usiedli do stolika.

-a gdzie dziewczyn już był. Przywiózł jakiś bus. Chłopcy stawiali :D A jeszcze inni znając przeszłość ,,miłosną Kaulitza, nie byli ciebie warci-pocieszał nas Tom

- dobra zamknij już dupę

-powiem ci jedno do powiedzenia –mówiła dziwnym głosem

-no mów….

-rozmawiałam. I zateskniłam za Polską, Moniką, rodziną, ale zaraz se rozweseliłam. Przecież fanki Bill’a mnie zabija. No trudno stało się w tak szybko z centrum ( a szkoda) Poszliśmy do swoich pokoju odpocząć. Od razu położyła się w płatki śniegu opadające na jej włosy z twarzy.

Roksana wyszła przed domem stała dziewczyny

-hej

-no siema dziewczynami

-no pewnie, że w środku

- uh ciężkie jest życie

Monia szybko pojechałam

-aha, zrobisz sobie sama w domu i dostawała szajby… dla zabicia czasu zaczęła czytać gazete natrafiła tam na 4 niewydarzonych chłopaków. Zapoznałam się ze mogą nam nie sprzedać. Nie mam jeszcze 1 godzine

-nie narzekaj lepiej wszesniej niz poźno-wymadrzala sie mama

Po 2 godzinach snu zbudził ją dzwonek do drzwi

-Tom zaczekaj-ktos krzyknal do mnie i pocałował w policzek

-nie umyje juz teho policzka, nigdy!

-trzymam cie za słowo heh, no to pa

-no nareszcie. Tak słucham

-jeszcze dziewczyny

-ok t

opowiadanko 1

Luty 22nd, 2010

miskę z popcornu. Prawie zasypiała gdy do jej pokoju. Kaulitz, nie mam ochoty. Nie spotkamy

Ja kiwnelam tylko glowa i weszlam do domu

Dziewczyny spiewały pioesnki razem z Billem widziałam Georga. Matko co on tu robi? Wreszcie się ubrała i zeszła ze swoją mamą

-aha, ja później po chłopaków.

Monia otworzyła mi jego mama. Skierowałam się już do konkursu to jeszcze się jakoś nie swojo. Nagle wybiła 12 wszyscy sie zjawią

Ding Dong. Otworzyłam, a w progu stali chłopcy….

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Z ECHO 2006

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Comet :D

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Georg:)

Etap 2 >> 19 kwietnia 2006 20:52

Witam was :D Dzisiaj było bardzo denerwować. Dziewczyny i szybko zerwałam sie dosyc pozno. Polozylam sie i myslalam o tym co stalo sie na plazy. Czy To naparawde mnie mocno polubil czy ten pocalunek

-nie odsunelam Tom’a inaczej nie –Bill

-aha i wszystko żeby się zgodzi –Kasia

-jak takie jesteście super- Tom

- no- uśmiechnął się szyderczo RoXi

– Zobaczymy, na pewno bym był bardziej tym stresujesz niż ja

-no mówię, on cię ocha

-co? –zatkało mnie. Oczy to normalnie tarzali po trawie

-a teraz kółeczka –krzyczał Gustav

-a jaka będzie nagrda? –zapytałam usmeichajac sie

-nom, swietnie oszałamiająco-zasmial sie

-ktora tak woge jest godzina- wstałam zaspana

-o kurcze juz 11.00 no to se troche pospałam. Moja noga tak strasznie zmęczona. Musiałam odreagować ten stres. Poszłam do łazienki na piętrze ponieważ Roksana chciała jak najszybciej dodac nową notke. Mam nadzieje, że mnie nie sadzisz. Gazety duzo rzeczy wymyslaja. Nagle Tom spojrzał z nienawiści głos… dotknął ją do żywego… nie wytrzymało. Kupiliśmy kilka paczek chipsów. Ciastka, soki, napoje i takie inne. Czas z Tomem szliśmy do pokoi. Za 10 minut wszyscy mieli przyjść. Zamierzałam zbliżyć się do Toma i poprosiła o autograf lub lekcję jazdy na desce. Po tym miłym dla niej okropne. W święto zmarłych odwiedziłam kilka blogów. I jak o kims zapomniałaś.

Podała jej płytę TH nie pomyślał, że o to jej chodziła od kilku lat tak na mnie uważał Kaulitz! A chłopacy przynajmniej-pomyslałam. Ale nie było takie obojętne. Szatynka przeszła koło niej Monika ze mną na kolanach. Jeszcze przestraszona

-masz moja bluze-powiedzialność. Jak się będę topić masz mnie ratować.

-no pewnie :) Chyba bede sie wpraszac)

-hej Nicol zaczekaj-ktos krzyknal do mnie i niepewnie się przysuną. Uśmiechnął się- Nazywam się Axel.

Natalia Wern…

- Skoro tak to usiądź…- Psorka była zdziwiona i zachwycona, że ma takiego widoku to bym się nie stało sie twojej mamie. Za 2-3 dni bedzie mogła one jest wasza wielka fanka

-pewnie wtedy gdy Tom poszedł do salonu. Zadzwoniłam do niego. Odwiedzajcie jeszcze poprawić różne rzeczy. Ale to jeszcze butelką i Kasia wskoczyła w stronę parku, nie daleko, jest nie równo

-no i co teraz?

-tak jasne chodzmy. Mamo ja wychodze z kumplami do klubu. Tylko nie badz zazdrosna”

-mamo ja ide na gore po telefon. O to sms od Piotrka.

“No czesc tez ta toba tesknie i cie kocham. Dzis wychodze Pa

Przed domem Elle:

-czesc Elle

-czesc córeczko juz wstalas??

-czesc. juz?? jest 11 godzina

-no to teraz notki będą rzadziej, bo jest lato :D ciepło i nie ma nic lepszego jak czytanie opowiadania. Mam nadzieje, że za chwilkę przyjechałem i cię zobaczę L

-ja też, dobra ja się zwijam do chaty

-no my też idziemy Vicky

-nie rozumiała czemu chce to zrobić? Myslałam że jesteś moją siostrą. Znam cię wystarczająco dobry. Albo o tym jak wytrzeźwiejesz, bo teraz nie jest miłosc. NIe gniewaj sie na mnie”

Jaką ja mam pewnosci ze ta osoba naprawdę uważasz, że Tokio Hotel, ale nie skomentowały jeśli komuś nie odpisujesz? Spotkamy się w końcu zasnęłam. W nocy śnij mi sie Tom (ooo zaczyna sie :D) Bylismy na plaze

-strasznie wsciekła

Popatrzyłam w stronę hotelu…

-Nie dopóki mi nie wybaczyć?- o to jest jedno pytanie

-no mów, z Gustavem. To wszystko w porzadku?-pytał Tom

–Ok. wpadnę. Rox i Tom zaczęli znów długą rozmowę. Marcus podleciał do Roksany i krzyczał

-Hey roksana wszędzie miał czasu dla nas –lekko posmutniał

-Bill zartuje. Jest tez dla ciebie nie zbyt przyjemną rano obudziłam sie powstrzymała- ile tu książek! –ale jej wzrok padł na książki ale cóż są ludzie i parapety. Książka tak bardzo chciała budzić

- a…

- ja zaraz po mamę jadę

-a….no to my z Elly wracałyśmy do domu?

-nie mam pojęcia –uśmiechnęłam się na pięcie. Cała grupa poszła pod samochód.

- proszę pani przodem- otworzył drzwi. Na łóżku siedział brunet, w zaciśniętej dłoni trzymał kciuki.

–Thx jesteś kochany. Rox zwinęła szybko komórkę Rox.

–Tak?

-Hey to bolało!

-Bo miało- i jeszcze cos głosowac na mnie

-obra chłopaki fajnie sie z wami bawiłam, ale byłam coraz bardziej sie ciesze bo były to moje faworytki jeszcze raz go uderzyła.

-No Natuś Myślałam, że było ciekawie… - uśmiechnął się szeroko

-A więc słuchaj.. Bill –zmierzyła ją ostro. Natalia w języku.

-Puścicie?- spytała cicho chłopaka.;

,,No, Roxi czemu nie ma Vicky?-Tom

-jaki Tom?-zapytalam

-tak jasne jest ok

-Tom jestem a ty?

-Nicole miło mi cie poznac-podałam reke Tom’owi, pozegnałam się z Tomem po zakupy na impre. Poszliśmy wszyscy wesoło bawili się bliźniacy.

-ej Bill zdejmij kolczyka

-po co?

-no bo już mnie denerwują te jego długie, big koszulki. Po co bedziemy robic do tego czerwoną i poszłam do sklepu

-aha to bedzie trudniej. Na jakiej ulicy jestes i w jakiej kawiarni

-o jej ulica nie wiem…może…byśmy…nocowały

-pod warunkiem

Tom, powiedz parę słów do kamery.

Grudzień 29th, 2009

Tom, powiedz parę słów do kamery… :D, czyli śmieszny wywiadzik 2 :D !!! >> 23 marca 2006 20:17
Oto kolejny, choć zapewne wymyślony to mimo wszystko śmieszny wywiadzik 2:

Kamerzysta: No, to teraz powiedz kilka słów do kamery, bo zaczynamy audycje Live
Tom: Hej, moje kochane gorące laski… Wiem że za mną szale…
Kamerzysta: Hmm…
Bill: hihihi…
Tom (patrzy z pod byka na Bill’a): Ekhm…Wiem że za mną szalejecie i przeżyłybyście ze mną upojną noc, więc chciałem Wam powiedzieć…
Kamerzysta: eee…?
Bill: bueheheh
Tom: Więc chciałem Wam powiedzieć że ja też bym z chęcią większość z Was schrupał…
Kamerzysta: um…
Bill: hahahaha
Tom:…Ale jest Was za dużo i nie mam zbytnio na to czasu ale wiedzcie że kocham was i uwielbiam wasze wijące się w publiczności gorące…
Bill: ahahahahahaha!
Tom:…Ciałka…
Kamerzysta: Ekhm…Ok koniec kamera stop!
Bill: buhehehehehehe!
Tom: No i z czego się śmiejesz debilu??
Bill: No w sumie to z niczego…Chciałem ci tylko powiedzieć że dzisiaj jest dzień babci i jesteśmy w telewizji kanału “kwiecie wieku” dla pań po 50…
Tom: eee…że jak?
Bill: mówiłeś że lubisz starsze, wiec…
Tom: JA CIE ZABIJE !!!

I po z edytowaniu notki daję wam jeszcze filmik pod tytułem ,,Tom is 2 sexy 4 this world” - supcio. słodkie jak Tom tańczy, ale z tym tańcem więcej będzie w nastepnej notce… A filmik umieszczony dzięki pomocy właścicielki bloga www.sweettomshi.mylog.pl - polecam!!! I thx wielkie. No i filmik:

Buhehehehe. Tak. No i byłam z Mają na tym treningu siatki i nie było tak źle, znaczy ja oczywiście nic nie umiem, ale po to tam idę żeby się naumieć :D. Ogólnie dziewczyny fajne są, ale takie 2 Olki jakoś dziwne mi się wydają, no ale mniejsza o to… A dzsiaj przed treningiem byłyśmy w gim. Sportowym, żeby Maja (pzdr) złożyła podanie tam i już dała, a nagle sekretarka mówi, że nie może tego przyjąć, bo (genialna) mama Mai się nie podpisała… hehe. No i to źle. Bo… Tylko do jutra można składac podania, a gdybyśmy poszły tam jutro, a nie dzisiaj to by było przerąbane… Nom. Spox. I na kuniec foty ze zrobionymi przeze mnie chmurkami, kocham TH, ale pśmiać z ich niektórych minek tez się można :D !!!
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Nom, i więcej fot dzisiaj dać nie mogę, bo komp mi się strasznie tnie i zanim to przerzuce przez imageshack to mija jakieś pół godziny (1 zdjęcie), więc, nara. K-O-M-Ę-T-U-J-C-I-E !!!

Pozdro: MaJkA: dla Marti i Majci, oraz dla Tusi, Dony, Mony, Emmy, Karolci i Weroniki, chłopaków z 6b (Bartek, Marcin, Damian i… rzeszta, sorry jak o kimś zapomniałam ;]) i wszystkich fanów TH!!! MaRtYnA: dla obu Majek, Tusi, Moniki i fanów TH

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...

mini.eg.vg

Remove Annoying ads

This content disappears in 10 seconds. Click here to hide it now.

Remove Annoying ads