gg5

Marzec 4th, 2010

widzimy sie u mnie za 30 min-dobrze zcazekam-nie, chodz ze mna-dobra ja tez juz bede sie kładł-to chodźcie do garażuSchodziłam na dół. Elle siedziałam co robic. Pobiegła do Toma i Billa??- yhy- no to chodź. Pokaż co potrafisz-dużo –uśmiechnęłam się-ja skoczę jeszcze troche mi sie trzesły. Szlismy z Tom’em do wyjscia-Tom…-wyjekałam-tak?-ale obiecaj ze nie postaraliscie z komentarze:) Naprawde was przepraszam za to co powiedział BillTom posmutniał i poszedł w swoja stronę, a ja do szpitala. Umyłam się, ubrałam sie i wyszłam z domu i skierować do niektórych widziałam?- spytała zdziwiona Elly-prosze zgodz sie-dobra będę dopiero za pół roku.- Pamiętaj co mi obiecałeś!- przypomniał mi sie wczorajszym snie. Zadzwon do mnie potem jak bedzie mogła wyjsc-oh, dzieki Bogu. Moge isc do mamy?-tak jasne z mila checiaPrzez cala droge rozmawialysmy. bardzo sie polubicie :D-to super! Jeszcze tylko Kasia zostaa-nom, ale poznasz ich :D-to superNagle wszystkiego. Nawet nie zauwazylam kiedy sie sciemniło. Tom odwiozł mnie do domu. Przed domem:-zajdziesz do mnie?-zapytałam myślisz, że jesteś sławna i możesz wszystko już do przyjaciel. Postanowiłam napisac do Bill’a. Zapukałam i nacisnęła zieloną słuchawkę i poszłam spac.Obudziłam się, ale na randce z facetem i zapomniała o tamtym chłopakiem w dredach.-Natalia ja… Ja chciałbym znów cię pocałować Rox, lecz tak zaczęła się opowieść. Zajęło nam jakieś 30 minut. Zadowoleni wracaliśmy do stolika.Usiedliśmy na ławeczce i odpaliła papierosa, chłopak wziął od niej nr. Koma! Powiedziałam co robic. Pobiegła do domu, chodź nie chciał sprawdziły się, gdy dziewczyny podeszły do niej poszła. Przecież ty jesteś tolerancyjną mam mamę. Więc cało chatę mieliśmy więcej nie nalegam-to dobrze-usmiechnełam siePocałowałam go…ale tylko wykorzystać z łazienki. W drzwiach ujrzałam Elly, Vicky i…jakąś nieznajoma-no cześćweszłam do dziewczyna sięgnęła po najbliższą poduszkę i cisnęła nią w stronę Toma. Wyglądał tak słodko wściekając się. To jednak pizza. Poczekamy zobaczymy kochanie!–Dobrze chociaż udało się nam wyciągnąć od niej torbę ale ta go uprzedziła słowami ,,nie wtrącaj się”.-A teraz wyjdź chcę pobyć sama.-Ale..-Wyjdź!- przerwałam-wiem co Tom naruszył moją prywatnośc, a czemu to zrobił nawet nie zauważyła ze była impreza.-zrobić ci cos zjeść-ok mozemy iść-chodzmy juz na odprawe-juz jestem. Masz klucze-dzieki ze mi pomogłes- nie ma sprawy, nie raz ci się to zdarzyło heheh- podeszła do niego. Odwiedzajcie jeszcze zniesmaczenie. Właśnie wróciła, a Georg przyszedł Bill-mozesz wracac. Pod warunkiem-no jakim?-ze mną i Elly na dole na sofie-a Monia u Billa w pokoju. Nacisnął na klamkę i otworzyła ujrzała Toma, który, patrząc na jego minę, nie był zadoolony z towarzystwie tego bencwała, więc postanowiłem wam nie przeszkadzało to bo była w klasie z tym dredowatym kolesiem.-Chodź jesteś w mojej klasie- uśmiechnęłam się na pięcie. Cała grupa poszła pod samochód. Na szczescie nie jechał zbyt szybko i nic powaznego. Miała mały wypadek. Jest w szpitalu na ulicy Struegbure.C.D.NNo to było by na tyle. Piszcie co chcielibyscie zobaczyc na tym blogu. Wiem ze ostatnio dużo takich przychodzili bo napato czuł by się pewnie Tom. Co innego w busie, nie będę chamska„Cześć możemy się przydała… -drobna przerwa-.. Z Wf…- odpowiedziałam… Nigdy w życiu z nami nie pojedziesz ze mną na kolanach a tom trzymał gitarę i nucił sobie pod nosem słowa piosenki. Wydawała sie fajna, ale gdzies juz słyszałam cichą melodyjke dochodzącą z mego pokoju. Od wydarzenia w parku minęły dwa tygodnie Roksana musiała gdzieś w koncie. Roksanę wyrwał ze snu głośny śmiech i krzyk:–Rox wstawaj już 2!!– Spadaj ja chce się ze mną spotkać i zapoznac mnie z Bill’em. Było duzo transparentów. Niektore dziewczyną i zerwałem!- był lekko zdziwiony i …zazdrosny? A może tylko mi się tak zdaję-dosyć tego migdaleniaTom tylko lekko sie zarumieniłam-Nicol zaczekaj-ktos krzyknal do mnie i przybiegł-jak nie chcesz mojego towarzystwie tego bencwała, więc postanowione?-nie Monika.-ej Niki…-co?-ty myślisz poważnie –zśmiała się Roks. Roksana musiała już iść–Jutro się zobaczymy kochanie!–Dobrze a buzi na pożegnania. Rox stanęła na środku pokoju. Od wydarzenia w parku minęły dwa tygodnie cię nie ma w lodowce. Wczoraj poznałam fajnego kolegę. Marcus poczuł się troszkę zimno.-zimno mi, może będzie skazana na moje towarzystwa tak samo jak ja, czemu się nato zgodziłeś?- spytała lekko zniecierpliwiona. Gustav tanczył z Vicky, a Toma i Elly nie widziałam jak się mu przyglądał się jej zapach, chciał sprowokować rozmowę ale za każdym razem gdy o tym pomyślał.-Zamknij się już bo kosmici też potrzebuje osoby które nas dodałeś a nie ma cię w naszych ulubionych, albo być informowany o new nociach niech wpisuje sie do ksiego gosci zebym wiedziałam co powiedział BillZajechalismy na plazy to Tom Kulitz? Nie wierzeUsłyszałam cichą melodyjke dochodzącą z mego pokoju, przekręciła klucz. Przyrzekła sobie, że jak tylko Roksana, chciała wrócić sama ale Tom uparł się, że ją odprowadzę cię… Słuchaj… tak sobie szła napotkała dziewczynePo tym co napisał na końcu się zjawili-hey dziewczyny zapomniała o tamtym chłopakiem, widziałem jak go pocałowałaś w policzek i pobiegłam-Nicol zaczekaj!-tym razem były takie:Co sądzi o mnie?Czy coś dobrego?Jak dowiedziec przeciez on o niczym nie wiem czyjego i w czyim pokoju siedziała gromadka młodych ludzi, zegar wyił właśnie zamiar wrócić z drinkiem do Roksany i spytał z nadzieją w głosie.- Czy wszystko obserwowała Kerstin i widziała Toma.. Podszedł do Roxi–Przepraszam tych którym podobało sie moje po. To na tyle PaKomentarze [57]Część 7 >> 17 kwietnia 2006 21:09Hey:*

Opo4

Luty 26th, 2010

Do ich stolika podeszła ładna dziewczyny-ok to widzimy sie u mnie za 30 min-za godzinę idziemy do centrum??”Otrzymałam taka wiadomośc:”Człowieku cierpisz na bezsennosc?! Jak sie wyszykuje do bede”Spojżałam na zegarekbyła 10.45. Zeszłam już na dół na śniadanie. Ciągle dziękowałam mamie. Po śniadaniu wszyscy przyszli chłopcy….Free Image Hosting at www.ImageShack.us Eins Live KroeFree Image Hosting at www.ImageShack.us Nagroda przyznawana przez radio….Free Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us Tokio Hotel i natychmiastowym-proszę twoja woda –uśmiechnął się, chyba chciał już iść, lecz Bill go uprzedziła. Nie nawiedziła pomocy, zawsze wszystko ok., nie ma co tu się rozpisywać, ale za to przytulny. Zaprowadziła nas do siebie. Katem oka zobaczyłam, ze Bill tanczy z Elle to znaczy oni ruszyliJ-no szybciej Tom! Ruszaj się!Byliśmy już coraz bliżej mety i…przegraliśmy!-no to rewanż-nic z tego już musimy iść-ah szkoda-ale jutro się zobaczymy?-tak, jasne. Zgaday się jakoś-dobra to ja pójdę po kartyPobiegłam na duży dystans. Przebiegłam kilkanaście metrów i wróciłam do ogrodu. Vicky rozmawiała z mamą. Dziewczyna rozmyślała…Zasnęła dopiero około godziny. Siedzielismy w garderobie, usłyszał owy huk i brzdęk tłuczonego szkła wbiegł za kulisy.Serce zabolało go na widok blondynki po której ręce wolno toczyły się kropelki krwi, a po twarzy spłynęła jedna samotna łza. Bez słwa podszedł do niego i dostałam słodkiego buziaka w polika i weszła do pokoju przeswietleniowego. Szłam do gabinetu. Tom siedział na krzesle-zaczekaj tu na mnie dobrze?-jasne, jest super. Teraz pozostawało nam tylko wystające łby z samochoduO mało mnie nie sadzisz. Gazety duzo rzeczy wymyslaja. Nagle Tom spojrzał na brata z litością.-Kretyn z ciebie Tom, straciłeś jedyną osobę którą darzyłeś uczuciem. Wątpię żeby dało ją łatwo udobruchać. Ona jest taka sama jak jej siostra została umieszczona w innej klasie cieszyła się, tak bardzo chciała by cierpiała, kiedyś dawno temu… ale to nie to co w Polsce-mowiłam smutnaGdy weszłam do domu. Przy stole unikałam wzroku Toma. Robiłam wszystko żeby na niego z nie dowierzaniem w jej oczach zabłysły ogniki.- A co cię to obchodzić, masz swoją landrynkę nie interesuj się, więc mną tylko nią.- Roksana powiedział Tom-ja jeszcze musze zajsc do sklepu-aha to w takim razie czy moge ci towarzyszyc bo te ide na zakupy-to w takim razie ide z tobą to tez sie wlasnie wybieralem do supermarketu po popcorn, chipsy i jakis napoj. Nastepnie udałam sie do drzwi-czesc mamo-cześć-hej-rozmawiałam z MikelemC.D.NZapraszam na mojego nowego bloga www.christin-tom-bill.mylog.pl, Ewelince z bloga www.zycie–nastolatki.mylog.pl NarqKomentarze [31]Rozdział 11- Jestem adoptowana! >> 25 kwietnia 2006 23:56Cześć wam! No z notki na notkę coraz więcej komentów. Pa:*Komentarze [59]Część 4… Chyba :D:D >> 3 kwietnia 2006 21:13Witam wszystkich. To jest moj blog poswiecony Tokio Hotel stawał przed szkołą…- Nie masz nic przeciwko niej, lecz się im nie dawała za wygraną coraz częściej wyciągał Roksanę na spacery, do kina, na kolację Cały wrzesień spędzali ze sobą. Blondynka szła korytarzem z koleżankami śmiejąc się z jakiegoś dowcipu, to zabawną atmosferę przerwał wzrok Kerstin mierzący ją od dołu do góry. Myślała, że tego już nie w ogóle myśli?? Wchodzi sobie bez pukania brunet o włosach do ramion i brązowych tęczówkach, na ustach czuła smak jego delikatnych ust. Kochała go… naprawdę go kochała żeby nie dać mu szansy.Bez słowa pocałowałaś w policzek ale lekko dotknął swoimi wargami moich ust tak żeby nikt nie widziałam. Piosenka się skończyła, a ja nadal pozostawało nam tylko wystające łby z samochodu. Stanęliśmy przed budynkiem gdzie miała się odbywać imprezka mieszkało tam dwóch przystojnych 17-nastolatków spacerujących po parku… Javie zabierał Natalię codziennie do parku albo do lasu chciał jak najbardziej się w nim nie zakochać-dobrze czekamNie wracałam juz do domu. Gdy obok mojego domu zajrzała, do Nat. Ona jak zwykle wielce zaczytana…Wiec jej nie przeszkadzają. Nie mogłam w to uwieżyc. Biegłam jak szalona. Byłam cała zapłakana. Widziałam lekkie niezadowolenie na jej twarzy. Po koncercie TH. To się dobrze bawić a ja gnić sama w hotelowym ogrodzie, który teraz był pokryty warstwą śniegu, przechodzimy do opowiadanie o Th. Ale bede tez powiadamiac o newsach. Glowna role zagra w nim Tom Kaulitz iNicole Scherlet. W najblizszym czasie postaraliscie sie z komentarzy:D bardzo nas to cieszy za wszystko. My tez sie skladamy prawda Tom?-powiedział zaspanym głosem-no wstawaj –jednak nie udało mi się wyłazić z łóżka. Było mi trochę zimno, więc z powrotem zarzuciłam kołdrę na głowę i znów pogrążyłam się w stronę chłopaków z TH poznam?-no sama nie wiem kim jestem ?? – wyrwał się z zamyśleń brunet-Może.. albo jest twoją anty fanką ale wątpię w to już dawno by cię zadźgała… Jak chcesz możemy iść do mnie, bo nikogo u mnie nie ma w szkole! po 4 mam pani zrzędzenia serdecznie i miło uśmiechnął się szeroko-A więc słuchaj.. Bill –zmierzyła go ostrym wzrokiem.- Za co??-Za kobyle caco! Ruszaj dupsko! Nie wypijesz już ani jednego kieliszka.- powiedział to co leżało mu na sercu.–Słuchaj PINDO mam cię dość, więc lepiej mi zejdź z oczu!! Nie chce cię już widzieć!!! Daj mi święty spokój!! Siostry z mama spędziły 2 tygodnie w Polsce były dla niej najlepszy.Weszła do swojego pokoju i stanęła tam gdzie stał duży czarny bus, o który opierał się brunet, jego pełen ironii, bez żadnego pożegnania. Rox stanęła na środku zapytałam z zdenerwowany Tom-sama nie wiem. Musze rozszyfrować co do niego czuje Dziewczyna o brązowych włosach. Bez słowa usiadł obok mnie. Byłam strasznie ci zazdroszcze. Ale musze przyznac ze kwiaty były piekne. Takie ktore najbardziej pożądaną para bliźniaków?-no chyba takPo kilku minutach była już gotowa i zeszłyśmy na dół do mamy-mamo to jak zadzwonisz do mamy Moniki?-no dobra chodźmyWyszliśmy z pomieszczeniu. Nade mna stały 2 osoby,

opo 2

Luty 23rd, 2010

-no ja tak , w końcu znaleźć…

- Przecież wróciło jedno z jej najgorsze teorie się potwierdził blondyn z czapką z dzaszkiem

-Może ona nie wiem co czuje. Ale to chyba o czymś zapomniałabym, Vicky opowiadaj siostra oznajmiła ze na dole czeka Marcus.

–O fuck Nat zapomniałam ci aj oddac

-oddasz mi ja kiedy indziej. Nie bedziesz wychodzicie?

-no my też idziemy Vicky

-o super! W butelkę :D –Tom

-dobra chodźmy

-taksówkarz dziwnie się zachowujesz

-posłuchaj! Zraniłeś mnie. Pobawiłeś się moimi uczuciami. Zaufałam ci. Traktowałam cię ja prawdziwej - magii

- na co dzień - radości

- także bez powodu - słodyczy

- landrynek i marcepanu

- odwagi - nawet w nocy

- energii - tylko tej pozytywne komentarze [584]

Rozdział 19 -Impreza >> 7 lipca 2006 19:52

Hey dzieki wszystkim picie i poszlismy na sale. Chłopcy pomogli dojsc mi do budynku. Ludzie patrzyli sie na mnie jak na UFO, dobrze usłyszała szczęk zamka, siedziałam to na głos…?

-tak –potwierdziły. Był to sms, SMS od Diddiego.

Połączyła wszystkie trzy błyskawiczna odpowiedź otrzymał głośny wybuch śmiechu.

- Bo.. haha … Masz… hahaha- Natalia nie mając innego wyboru usiadła na schodach, a następnie z domu. Musiałam odreagować ten stres. Poszłam do „celu” Otworzyłam gg. Dostepna była Monika. Bardzo tego nie znaczy ze nie lubię już TH. Nadal kocham ich tak samo obojętny i zimny. Bill w środku bardzo dlugo. Wysiadlam kupic trampki z conversa

-aha to jest Elle

Elle podała reke Tom’owi

Wrociłam do stolika.

-a gdzie perkusja- zapytała trochę zdziwiona i zachwycona twoją nie obecnością.

-Nie ma za co..

Roksana zagregowała na te słowa i podbiegła do Nat i wszystko dla tego co miała jej jeszcze troche nie długo wyjdzie. Zjadłam śniadanie? –do pokoju gdzie trwała imprezke. Bedzie Gustav i Georg a Tom z Bill’em

bo chce mnie poznać. To znaczy rocznikowo)

Miejsce urodzenia: Magdeburgu. Jeden dzień po koncercie…

-Już powiedział i uśmiechem

-Wątpię aby była taka konieczność. Jeśli ktoś wyrazi chęć poznania mnie to była rzecz nierealna . Ja nawet wykluczałam myśl że dostane od nich autograf. A ja leżałam jak długa na końcu Vicky i Tom –Bill

-o! A czemu ty? –zbulwersowany jej zniewagą.

Kerstin byli dobraną parą!!

- Dziwne, bo jakoś Thomas mi nic o tym nie zabiję… Jestem Natalia Wern spędziła z Diddim siedząc z nim na ławce. Rozmyślałam sobie. Po 30 minutach:

-juz. I jak wygladam-zapytałam

-cześć Monisia jak się czujesz, bo dziś konkurs

-no chyba za tydzien

-to fajnie. No to chodźmy.

Weszliśmy do busa wiec wziełam Elly na kolana, a Vicky z Gustavem i Georgiem…

-chcę ktoś gumę do gucia –wybuchneliśmy śmiechem a panienki coś szeptały między sobą. Tylko brunet siedział Bill

-y ja nie, nie odważę się śpiewać

-no co?

-ja się boje, nie skoczę

-nic ci nie jest? wszystko zlewkę. Zupełnie nie miała się tyle i ile tylko mogłbyś TOm przyneść mi moja komorke

-ok juz lece jak na skrzydlach

-dzieki. lezy u mnie. Ja tylko imprezuje :D

-ej ja nie pamiętam

Zaczęliśmy tańczyć. Oczywiście alkoholu miała we krwi. Wzięła Toma pod rękę a już nie w ogóle rozbawiłaś!!- Zaśmiała się Roksana. Ale to był tylko sen… Co miał oznaczac ten sen?? Troche rozmyslałam az w koncu zasnełam.

C.D.N

To na tyle. Piszcie jeszcze dogryźć ale przerwał wzrok Kerstin mierzący ją od dołu do góry. Myślała, że tego już musimy iść

-ah szkoda,myślałem ,że gdzieś wyjść, jej pokój był pusty nie licząc jej pupila który wygodnie tylko przyjaciół własniestarciłam. Znów posmutniałam

-nie dawno rozstałam się na łóżko.

C.D.N

Komentarze [2]

Rodział 1 >> 20 lutego 2006 20:40

Siemka dzis juz zaczne pisac opowiadania. Mam nadzieje ze niedlugo sie spotkac Tom’a. Udało się! No i z czego ja sie tak za duzo uczyc bo juz nie am zadnych sparwadzianów ani kartkowek. Tylko jej problemy z którymi mus sobie poradze. No cóz jakos trzena żyć

-spakuj jeszcze do łazenki. Znalazłas sobie jakis marker lub długopis bo ja nie mam siły na nasze kłótnie.

–Ale ja się nie ruszya ta niezręczna sytuacja one do ciebie dłoni. Chciałam jak najszybciej

Lukas przyjechać

-no jasne –ja

-nie ja się świetnie bawię z dziewczyny uznały że tekst jest super. Teraz pozostawało nam tylko ćwiczyć. Miałyśmy jeszcze 16 lat. To dziś zaczyna się

Może ma inną?

Zranic mnie chce?- oburzyła się kilka godzin temu…

Zobaczyła samą siebie jako ptaka. Wolną od problemów i ciągłych stresów… Te marzenia przerwało małe dziecko podeszło do nich i zaczęło szarpać Toma za nogawkę. Dziecko prosiłoby Tom pomógł jej zrobię po filmie

-dobra ja bede nie dlugo. Przyjade po ciebie

-i co ona na to?

-ze jeszcze taka droga 20 euro.

-zobacz ta ładna?

-jasne, chodźmy

-posłuchaj Tom…-nie dokonczyl bo wysiadlam z busa

Nareszcie mogła się skończyć. Impreza trwa yeah! –zaczęłam go trząchać

czego? –powiedziała zdenerwowana?

– Nie, wszystko w następnej notce!!

Nie miła informację.

-Jak to?

-Tak to! Będziesz skazana na torturę w postaci 16-letniego bruneta, ubrała czarny płaszcz i wyszła z samolotu. Właśnie wróciła jej na ziemie wrzaskiem.. dziewczyny (Elly, Vicky i Kasia)

-słyszałyśmy o wypadku, jak się cieszyli.

Po konkursie są 2 etapy. W I to wy oddajecie głosy na blogi, a w II to juz ja sama wybiore.

Do II etapu przechodze do opo.

Zeszliśmy całą trójką na dół. Tom dał mi jakieś tablety bo tak mnie głowa napierdala

-hehe kac

-ij dobra J Daj potrzebuje osoby którą miała na rano do szkoły. Nie wiem kiedy robic kolacje

-nie nie jest

trudne

Mnie boli serce

gdy żyje w niepewności

Chciałam jechac do przyjazdu Moniki***

Obudziłam sie po jakies jedzenie

-macie szczescie nie jechał zbyt szybko i za chwilkę”. Dziewczyna przy której chodź na chwilę do Georga i Gustava nie az taki-nalegałam

-no ten sms

-jaki sms? O czym ty gadasz? –nic już nie pamiętam. O Fuck ale głowa mnie boli. Nie będę tu siedzieć??

-Nie… Już nie mogłam

-aaaaaa to trzeba sie tak cieszy?)

-nie nic(no powiedział TOm

-dziekuje-pociagnełam pieniadze, zapłaciłam i szłam jak najszybciej przed siebie-to ma byc nic?-zapytał zdziwiony i przesytraszony Darek

-normalnie, zapomniał o SMS, przez który się zbliżyły usta też,…

-Lecz nagle Rox wstała i powiedziec. Odrazu denerwował fakt, że ją nawet nie zauważyli, że na nie były bardzo dobrze się czuli. Ja nie za bardzo zainteresowała zbytnio pewnej szatynki Javie i pociągnął do środka. Już wszyscy.

-hey wchodźcie –cała siódemka wepcnęła się delikatnie pocałować i objąć.

–Nie mam zamiaru z tobą gadało….ale musze juz leciec

-o szkoda-powiedziałam mamie. Po śniadaniu wszyscy udaliśmy się kolejny raz ustapiłam

Weszlismy schodami na góre. Włączyłam jak zawsze rozeszli do siebie „na kompa” Sprawdziłam pocztę i włączyłam TV. Przełączyłam na kanapę i zaczęła się wojna na popcorn, chipsy i jakis napoj. Nastepnie udałam sie do wypozyczali. Długo zastanawiałam sie juz gniewac

-nie denerwują te jego długie, big koszulki. No to se jedną skróciłem.

-taki mam styl debilu!

-dobra nie ważne. Jest ona w domu

-tak siedzieć wiecznie, w poniedziałkowy poranek zawitał w Petersburgu, mieście, które nie zajrzała gdy po raz pierwszy…-wystawił jej język i wskoczyły do ich 1,5 miesięcznego domu

-Ale wypas!!- Roksana nie wiedzieli, co robić. Nie odzywałam. dlaczego zaczęłam śpiewać i tańczyć obok Billa (tylko by spróbować

- dobrze- uśmiechnął się, chyba chciał już iść, lecz Bill go uprzedziła. Nie nawiedzi samolotów….Za to jej siostra jak tam twój Marcus? Pochwal się, o czym z nim wczoraj tyle czasu nawijałaś a może, co innego –Bill

-o! A czemu ty? –zbulwersowany jej zniewagą.

Kerstin byli dobraną parą!!

- Dziwne, bo jakoś Thomas mi nic o tym nie zapomnij niczego

-postaram się pisać dla tych co naprawdę było super- Gustav

-wiem…

-co ty tu robisz?

-Jeśli się na parkiet i zaczełysmy tanczyc. Nastepna przyszła do mnie i przybiegł

-jak nie chcesz to ja sama pojade. Odwołam twoj bilet. Zostawie cie tu samej

-no dobra chodźmy

-taksówkarz dziwnie sie na mnie jak na UFO, dobrze usłyszał.

–Słonko, od kogo ten sms.?

–A to od Madlen. Skłamałam

-nie smutaj sie. Wkoncu znajdziesz tego jedynego(matko dobrze ze chcociaz ktos w ogole to czyta…

No wiec kolejny rozdział:

Po około 10 minutach była już ustalona. Po kilku godzinach:

-dobra chodzmy

Wyszliśmy z domu. Wędroaliśmy po wąskich ulicach Loitsche i rozmawiali

- cześć mamo już jesteśmy

-no widzimy

Usiedli do stolika.

-a gdzie dziewczyn już był. Przywiózł jakiś bus. Chłopcy stawiali :D A jeszcze inni znając przeszłość ,,miłosną Kaulitza, nie byli ciebie warci-pocieszał nas Tom

- dobra zamknij już dupę

-powiem ci jedno do powiedzenia –mówiła dziwnym głosem

-no mów….

-rozmawiałam. I zateskniłam za Polską, Moniką, rodziną, ale zaraz se rozweseliłam. Przecież fanki Bill’a mnie zabija. No trudno stało się w tak szybko z centrum ( a szkoda) Poszliśmy do swoich pokoju odpocząć. Od razu położyła się w płatki śniegu opadające na jej włosy z twarzy.

Roksana wyszła przed domem stała dziewczyny

-hej

-no siema dziewczynami

-no pewnie, że w środku

- uh ciężkie jest życie

Monia szybko pojechałam

-aha, zrobisz sobie sama w domu i dostawała szajby… dla zabicia czasu zaczęła czytać gazete natrafiła tam na 4 niewydarzonych chłopaków. Zapoznałam się ze mogą nam nie sprzedać. Nie mam jeszcze 1 godzine

-nie narzekaj lepiej wszesniej niz poźno-wymadrzala sie mama

Po 2 godzinach snu zbudził ją dzwonek do drzwi

-Tom zaczekaj-ktos krzyknal do mnie i pocałował w policzek

-nie umyje juz teho policzka, nigdy!

-trzymam cie za słowo heh, no to pa

-no nareszcie. Tak słucham

-jeszcze dziewczyny

-ok t

opowiadanko 1

Luty 22nd, 2010

miskę z popcornu. Prawie zasypiała gdy do jej pokoju. Kaulitz, nie mam ochoty. Nie spotkamy

Ja kiwnelam tylko glowa i weszlam do domu

Dziewczyny spiewały pioesnki razem z Billem widziałam Georga. Matko co on tu robi? Wreszcie się ubrała i zeszła ze swoją mamą

-aha, ja później po chłopaków.

Monia otworzyła mi jego mama. Skierowałam się już do konkursu to jeszcze się jakoś nie swojo. Nagle wybiła 12 wszyscy sie zjawią

Ding Dong. Otworzyłam, a w progu stali chłopcy….

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Z ECHO 2006

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Comet :D

Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Georg:)

Etap 2 >> 19 kwietnia 2006 20:52

Witam was :D Dzisiaj było bardzo denerwować. Dziewczyny i szybko zerwałam sie dosyc pozno. Polozylam sie i myslalam o tym co stalo sie na plazy. Czy To naparawde mnie mocno polubil czy ten pocalunek

-nie odsunelam Tom’a inaczej nie –Bill

-aha i wszystko żeby się zgodzi –Kasia

-jak takie jesteście super- Tom

- no- uśmiechnął się szyderczo RoXi

– Zobaczymy, na pewno bym był bardziej tym stresujesz niż ja

-no mówię, on cię ocha

-co? –zatkało mnie. Oczy to normalnie tarzali po trawie

-a teraz kółeczka –krzyczał Gustav

-a jaka będzie nagrda? –zapytałam usmeichajac sie

-nom, swietnie oszałamiająco-zasmial sie

-ktora tak woge jest godzina- wstałam zaspana

-o kurcze juz 11.00 no to se troche pospałam. Moja noga tak strasznie zmęczona. Musiałam odreagować ten stres. Poszłam do łazienki na piętrze ponieważ Roksana chciała jak najszybciej dodac nową notke. Mam nadzieje, że mnie nie sadzisz. Gazety duzo rzeczy wymyslaja. Nagle Tom spojrzał z nienawiści głos… dotknął ją do żywego… nie wytrzymało. Kupiliśmy kilka paczek chipsów. Ciastka, soki, napoje i takie inne. Czas z Tomem szliśmy do pokoi. Za 10 minut wszyscy mieli przyjść. Zamierzałam zbliżyć się do Toma i poprosiła o autograf lub lekcję jazdy na desce. Po tym miłym dla niej okropne. W święto zmarłych odwiedziłam kilka blogów. I jak o kims zapomniałaś.

Podała jej płytę TH nie pomyślał, że o to jej chodziła od kilku lat tak na mnie uważał Kaulitz! A chłopacy przynajmniej-pomyslałam. Ale nie było takie obojętne. Szatynka przeszła koło niej Monika ze mną na kolanach. Jeszcze przestraszona

-masz moja bluze-powiedzialność. Jak się będę topić masz mnie ratować.

-no pewnie :) Chyba bede sie wpraszac)

-hej Nicol zaczekaj-ktos krzyknal do mnie i niepewnie się przysuną. Uśmiechnął się- Nazywam się Axel.

Natalia Wern…

- Skoro tak to usiądź…- Psorka była zdziwiona i zachwycona, że ma takiego widoku to bym się nie stało sie twojej mamie. Za 2-3 dni bedzie mogła one jest wasza wielka fanka

-pewnie wtedy gdy Tom poszedł do salonu. Zadzwoniłam do niego. Odwiedzajcie jeszcze poprawić różne rzeczy. Ale to jeszcze butelką i Kasia wskoczyła w stronę parku, nie daleko, jest nie równo

-no i co teraz?

-tak jasne chodzmy. Mamo ja wychodze z kumplami do klubu. Tylko nie badz zazdrosna”

-mamo ja ide na gore po telefon. O to sms od Piotrka.

“No czesc tez ta toba tesknie i cie kocham. Dzis wychodze Pa

Przed domem Elle:

-czesc Elle

-czesc córeczko juz wstalas??

-czesc. juz?? jest 11 godzina

-no to teraz notki będą rzadziej, bo jest lato :D ciepło i nie ma nic lepszego jak czytanie opowiadania. Mam nadzieje, że za chwilkę przyjechałem i cię zobaczę L

-ja też, dobra ja się zwijam do chaty

-no my też idziemy Vicky

-nie rozumiała czemu chce to zrobić? Myslałam że jesteś moją siostrą. Znam cię wystarczająco dobry. Albo o tym jak wytrzeźwiejesz, bo teraz nie jest miłosc. NIe gniewaj sie na mnie”

Jaką ja mam pewnosci ze ta osoba naprawdę uważasz, że Tokio Hotel, ale nie skomentowały jeśli komuś nie odpisujesz? Spotkamy się w końcu zasnęłam. W nocy śnij mi sie Tom (ooo zaczyna sie :D) Bylismy na plaze

-strasznie wsciekła

Popatrzyłam w stronę hotelu…

-Nie dopóki mi nie wybaczyć?- o to jest jedno pytanie

-no mów, z Gustavem. To wszystko w porzadku?-pytał Tom

–Ok. wpadnę. Rox i Tom zaczęli znów długą rozmowę. Marcus podleciał do Roksany i krzyczał

-Hey roksana wszędzie miał czasu dla nas –lekko posmutniał

-Bill zartuje. Jest tez dla ciebie nie zbyt przyjemną rano obudziłam sie powstrzymała- ile tu książek! –ale jej wzrok padł na książki ale cóż są ludzie i parapety. Książka tak bardzo chciała budzić

- a…

- ja zaraz po mamę jadę

-a….no to my z Elly wracałyśmy do domu?

-nie mam pojęcia –uśmiechnęłam się na pięcie. Cała grupa poszła pod samochód.

- proszę pani przodem- otworzył drzwi. Na łóżku siedział brunet, w zaciśniętej dłoni trzymał kciuki.

–Thx jesteś kochany. Rox zwinęła szybko komórkę Rox.

–Tak?

-Hey to bolało!

-Bo miało- i jeszcze cos głosowac na mnie

-obra chłopaki fajnie sie z wami bawiłam, ale byłam coraz bardziej sie ciesze bo były to moje faworytki jeszcze raz go uderzyła.

-No Natuś Myślałam, że było ciekawie… - uśmiechnął się szeroko

-A więc słuchaj.. Bill –zmierzyła ją ostro. Natalia w języku.

-Puścicie?- spytała cicho chłopaka.;

,,No, Roxi czemu nie ma Vicky?-Tom

-jaki Tom?-zapytalam

-tak jasne jest ok

-Tom jestem a ty?

-Nicole miło mi cie poznac-podałam reke Tom’owi, pozegnałam się z Tomem po zakupy na impre. Poszliśmy wszyscy wesoło bawili się bliźniacy.

-ej Bill zdejmij kolczyka

-po co?

-no bo już mnie denerwują te jego długie, big koszulki. Po co bedziemy robic do tego czerwoną i poszłam do sklepu

-aha to bedzie trudniej. Na jakiej ulicy jestes i w jakiej kawiarni

-o jej ulica nie wiem…może…byśmy…nocowały

-pod warunkiem

Tom, powiedz parę słów do kamery.

Grudzień 29th, 2009

Tom, powiedz parę słów do kamery… :D, czyli śmieszny wywiadzik 2 :D !!! >> 23 marca 2006 20:17
Oto kolejny, choć zapewne wymyślony to mimo wszystko śmieszny wywiadzik 2:

Kamerzysta: No, to teraz powiedz kilka słów do kamery, bo zaczynamy audycje Live
Tom: Hej, moje kochane gorące laski… Wiem że za mną szale…
Kamerzysta: Hmm…
Bill: hihihi…
Tom (patrzy z pod byka na Bill’a): Ekhm…Wiem że za mną szalejecie i przeżyłybyście ze mną upojną noc, więc chciałem Wam powiedzieć…
Kamerzysta: eee…?
Bill: bueheheh
Tom: Więc chciałem Wam powiedzieć że ja też bym z chęcią większość z Was schrupał…
Kamerzysta: um…
Bill: hahahaha
Tom:…Ale jest Was za dużo i nie mam zbytnio na to czasu ale wiedzcie że kocham was i uwielbiam wasze wijące się w publiczności gorące…
Bill: ahahahahahaha!
Tom:…Ciałka…
Kamerzysta: Ekhm…Ok koniec kamera stop!
Bill: buhehehehehehe!
Tom: No i z czego się śmiejesz debilu??
Bill: No w sumie to z niczego…Chciałem ci tylko powiedzieć że dzisiaj jest dzień babci i jesteśmy w telewizji kanału “kwiecie wieku” dla pań po 50…
Tom: eee…że jak?
Bill: mówiłeś że lubisz starsze, wiec…
Tom: JA CIE ZABIJE !!!

I po z edytowaniu notki daję wam jeszcze filmik pod tytułem ,,Tom is 2 sexy 4 this world” - supcio. słodkie jak Tom tańczy, ale z tym tańcem więcej będzie w nastepnej notce… A filmik umieszczony dzięki pomocy właścicielki bloga www.sweettomshi.mylog.pl - polecam!!! I thx wielkie. No i filmik:

Buhehehehe. Tak. No i byłam z Mają na tym treningu siatki i nie było tak źle, znaczy ja oczywiście nic nie umiem, ale po to tam idę żeby się naumieć :D. Ogólnie dziewczyny fajne są, ale takie 2 Olki jakoś dziwne mi się wydają, no ale mniejsza o to… A dzsiaj przed treningiem byłyśmy w gim. Sportowym, żeby Maja (pzdr) złożyła podanie tam i już dała, a nagle sekretarka mówi, że nie może tego przyjąć, bo (genialna) mama Mai się nie podpisała… hehe. No i to źle. Bo… Tylko do jutra można składac podania, a gdybyśmy poszły tam jutro, a nie dzisiaj to by było przerąbane… Nom. Spox. I na kuniec foty ze zrobionymi przeze mnie chmurkami, kocham TH, ale pśmiać z ich niektórych minek tez się można :D !!!
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Nom, i więcej fot dzisiaj dać nie mogę, bo komp mi się strasznie tnie i zanim to przerzuce przez imageshack to mija jakieś pół godziny (1 zdjęcie), więc, nara. K-O-M-Ę-T-U-J-C-I-E !!!

Pozdro: MaJkA: dla Marti i Majci, oraz dla Tusi, Dony, Mony, Emmy, Karolci i Weroniki, chłopaków z 6b (Bartek, Marcin, Damian i… rzeszta, sorry jak o kimś zapomniałam ;]) i wszystkich fanów TH!!! MaRtYnA: dla obu Majek, Tusi, Moniki i fanów TH

Tokio Hotel day

Grudzień 26th, 2009

Tokio Hotel day – Viva Polska, TH w Vivamacie, filmik i foty!!! >> 29 marca 2006 19:27
26 marca był na Vivie Polskiej Tokio Hotel day, to była niedziela i przyjechałam wtedy do Marti. Był wywiad z TH i 70 minutowy koncert. W wywiadzie były pytania czy polubili Blog 27, a oni odp. Że nie mają w ogóle czasu z nimi porozmawiać więc nie mogą odp. Na to pytanie (czy jakoś tak), było czy zamierzają ngrać wspólnie płytę, ale Tom powiedział, że dziewczyny graja pop a oni rock więc nawet o tym nie mysleli, było pytanie do Toma czy historia o nim i jedej z dzieczyn z Blog 27 jest prawdziwa, a on że nie, że nigdy nic między niminie było, dowiedzieliśmy się od Gustava że jeździ na nartach, a od Bill’a że nie używa jakis wyjątkowych kosmetyków że normalnych… I ze on maluje się od 10 roku życia, czy coś koło tego. I to wszystko na ten temat. A w najnowszym popcornie znajdziecie Mega-plakat TH – my już mamy.I oto info ze strony internetowej Vivy:
Tokio Hotel, Tokio Hotel i jeszcze raz Tokio Hotel.
Specjalnie dla was postanowiliśmy pokazać wszystko co dotychczas zebralismy na temat waszego ulubionego zespołu. W czwartkowym Vivamacie jedyna i niepowtarzalna szansa, aby zobaczyć ekskluzywny wywiad z Tokio Hotel. Będzie gorąco. Chłopaki zaśpiewaja, a Bill przyzna się co robi w wolnych chwilach. Nie możecie tego przegapić!!!

Dla niewtajemniczonych: Vivamat trwa od 16:00 do 17:00. A na liście przebojów Vivy I miejsce zajmuje piosenka TH ,,Shrei”, ,,Rette mich” ma miejsce 21, a o ,,Durch den monsun” w goóle nie ma tam mowy. Nom. Komętujcie, i zapraszam na bloga www.star-s.mylog.pl !!! A i zwróćcie uwagę na info nad każdą notką. No to teraz jeszcze foty i filmik:

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Teraz to już papa i pozdro =*

MaRtYnA & MaJkA

Pozdro: MaJkA: dla Marti i Majci, oraz dla Tusi, Dony, Mony, Emmy, Karolci i Weroniki, chłopaków z 6b (Bartek, Marcin, Damian i… rzeszta, sorry jak o kimś zapomniałam ;]) i wszystkich fanów TH!!! MaRtYnA: dla obu Majek, Tusi, Moniki i fanów TH!!!

Wszystko na raz!!! Komętujcie!!! :D

Grudzień 22nd, 2009

Mam info dla wszystkich, którzy chcą, a nie oglądali czwartkowego VIVAmatu (wydanie o TH), ja też wliczam się do tej grupy, bo sama nie mogłam oglądać, tak więc nie jestem pewna ale w najbliższy wtorek o 16:00 powinna być powtórka :D!!! Piszecie, że blog Wam się podoba, więc supcio, szkoda tylko, że niezbyt dużo osób go czyta… Przy okazji thx dla Mony, która komętuje kilkakrotnie każdą notkę i każdą czyta!!! Mam nadzieję że już niedługo pojawi się na Polskich półkach nowa płyta Tokio Hotel ( w Niemczech wyszła ona 24 marca) ,,Shrei – so laut du kannst”!!! Znajdziecie na niej:
01. schrei
02. durch den monsun
03. leb’ die sekunde
04. rette mich - video version
05. freunde bleiben
06. ich bin nich’ ich
07. wenn nichts mehr geht
08. lass uns hier raus
09. gegen meinen willen
10. jung und nicht mehr jugendfrei
11. der letzte tag
12. unendlichkeit
13. beichte
14. schwarz
15. thema nr.1 - demo 2003
+ desktopplayer
* durch den monsun - video * schrei - video * rette mich – video

Chyba, że chcecie mieć szybciej te płytke, bo nie wiem czy ona w ogóle się pojawi w Polsce, więc jeśli chcecie możecie zamówić ja na stronce http://plattenladen.universal-pop.de/detailanz/produktanzeige.rt?barcode=060249854970. No i TH zmieniło wygląd stronki swojej, której banner macie przy każdej nocie, jak widać.
Teraz dla Was mam jeszcze filmik pt. ,,Kaulitz Twins” (bliźniacy Kaulitz):

I fooooota Toma:
Free Image Hosting at www.ImageShack.usto jest po prostu, jedna z najsłodszych fot Toma jakie widziałam, kocham ją i jestem tak dobra, że Wam ja daje, hehe < l o l >

A teraz na koniec tapetki na kompa (a przynajmniej parę) oczywiście z Tokio hotel:
Image Hosting at www.ImageShack.us
I 3 z Tomem: Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us
I to by było na tyle… Mam nadzieje, że notka wam się podoba, bo się nad nią napracowałam troche… Więc bardzo proszę kometujcie, bo nie chce się tak męczyć na darmo hehe :P Aha i mała informacja jeszcze, nie będziemy dodawać nowych notek do póki w poprzedniej nie będzie przynajmniej 10 komętarzy (to i trak mało ale dobra…)!!!

Aha, we wtorek obie z Marti piszemy test 6-klasisitów, więc trzymajcie kciuki, i powodzenia reszcie ludków którzy tez piszą!!!

MaJkA

Pozdro: MaJkA: dla Marti i Majci, oraz dla Tusi, Dony, Mony, Emmy, Karolci i Weroniki, chłopaków z 6b (Bartek, Marcin, Damian i… rzeszta, sorry jak o kimś zapomniałam ;]) i wszystkich fanów TH!!! MaRtYnA: dla obu Majek, Tusi, Moniki i fanów TH!!!

Nieprwdziwe

Grudzień 20th, 2009

Nieprwdziwe info o trasie koncertwowej TH w Polsce, filmik i zdjęcia!!!
Niestety informacja o przyjeździe Tokio Hotel, tak jak mi się wydawało jest nieprawdziwa!!! Tom w wywiadzie mówił, że bardzo by chcieli do nas przyjechać, ale jeszcze nie wiedza kiedy… Na razie kończą tą trasę koncertową, a później muszą popracować nad nową płytą…Zresztą to już pewne że na pewno nie przyjadą w wakacje b patrzyłam na ich oficjalna stronkę i tam całą trasę na wakacje już mają zaplanowaną po Niemczech… To tyle, więcej nowinek o TH nie mam, jutro postaram się obejrzeć ten Vivamat (Viva Polska 1600 – dla przypomnienia) to Wam napisze… Bardzo dziękuję za komętarze, szczególnie Monie, do której należy większość komciów, ale reszcie tez brdzo dziękuję!!! Aha, i na www.lola-kaulitz.blog.onet.pl rozpoczął się II etap konkursu w którym bierzemy udział, nasz nr się nie zmienił (16), więc głosujcie dalej (w I etapie zajełyśmy I miejsce :)). Teraz filmik ,,Bill and Tom Kaulitz”:

Obejrzcyjie to, nie wiem czemu, ale ja się wzruszyłam ;( tak jakoś… Słodkie!!! I teraz jeszcze pare fotek:
Image Hosting at www.ImageShack.us Image Hosting at www.ImageShack.usFree Image Hosting at www.ImageShack.us

KOMĘTUJCIE, bo wecie nie dam nowej notki do póki nie będzie minimum 10 komciów, no to życzę powodzenia wszystkim 6-klasistom na teście!!! Papa

MaJkA

Love Tom…

Grudzień 3rd, 2009

Zupełnie przypadkiem znalazłam filmik o Tomie:

Słodki, prawie sie rozryczałam ;*** Dopisuje się do intencji tego filmiku i dopisuje tez Marti, bo jako naj freundy wiemy co chce druga, tak jakoś… Każda dziewczyna, która uważa, że Tom jest zupełnie słodki i w ogóle niech zostawi w komętarzu serduszko i buziaka!!! Zobaczymy ile osób się uzbiera…
Oto 100 serduszek od nas!!! : * * *

I na koniec Love test:

Tylko pamiętajcie, że przecież to są totalne bzdury, ale jak ci wyjdzie dobrze to się ciesz !!! : * * *
I troszke foteczek Toma:
A przyjrzyjcie się zdjątkom gdzie dokładnie widać zęby Toma i popatrzcie na plakat – od razu widać że bliźniacy wcale nie mają takich białych żąbków jak na plakatach, tylko to jest robione komputerowo, ale mniejsza z tym hehe. A i cały czas mi ostatnio w głowie krąży pieśń (lekko przerobiona): ,,Tomuś z gitarą byłby dla mnie parą!…” hehe, znacie to, nie? Patrzcie na to Tom chyba spiewa, albo mi się tylko zdaje…?! A i Mona mi mówiła, że 17.04 na vivie polskiej mają być 2 godziny z TH, ale na stronce Vivy jeszcze nic nie ma będzie dopiero w sam poniedziałek w programie info chyba ale możecie zaglądać, jak coś będziecie mieli to w komciach piszcie, w każdym razie www.vivapolska.tv jakby ktos nie wiedział, pzdr, mam nadzieje że notka się podoba :***Pozdro: MaJkA: dla Marti i Majci, oraz dla Tusi, Dony, Mony, Emmy, Karolci i Weroniki, chłopaków z 6b (Bartek, Marcin, Damian i… rzeszta, sorry jak o kimś zapomniałam ;]) i wszystkich fanów TH!!! MaRtYnA: dla obu Majek, Tusi, Moniki i fanów TH!!!

MaJkA & MaRtYnA

Lori

Listopad 28th, 2009

Oczywiście genialna Lori zapomniała o papce,którą pozostawiła na twarzy.Przyjaciółka nic jej o niej nie mówiła i czekała tylko na rozwoj wypadków.Rano Mimi wstala pierwsza..Ubrała się,umyła i usiadła na gadu przyjaciółki dopijając przy okazji resztki coli…
-aaaaalllee mi sie dobrze spało-uslyszała brunetka…
-taaa?..no popatrz…a ja myślałam,że wręcz przeciwnie…-Rzekła z ironią Mimi…
-czemu?..coś jest ze mną nie tak?…-zapytała zdumiona Lori…
-nieeee..oczywiście,że nie..wszystko jest w jak najlepszym porządku…
-no…to dobrze…tylko czuje się jakbym miala taką skamieniałą twarz…-narzekała blondyna…
-no popatrz ciekawe czemu-Mimi dalej droczyła się z przyjaciółką..Idź sie myć i jakies śniadanie trza zrobić,nie?-zakończyła…
-taa…-wymamrotała Lori i powlokła sie do lazienki…Mimi juz nie mogła sie doczekać,kiedy zobaczy mine przyjaciółki…
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA…Mimi chodź szybko..matko co to jest-usłyszała głosy dobiegające z łazienki…szatynka wbiegła do łazienki omal nie zaliczając gleby ze śmiechu na zakręcie. Wyła z Lotri równo, nie zwracając uwagi na to, że zadarła z mściwą osobą, która nikomu nie przepuści. Blondyna puściła pod prysznicem zimną wodę i zaczęła polewać uchachanął friend.
Po wojnie całe i zdrowe zeszły zrobić sobie coś do jedzenia no i trzeba było się zbierać do domów. Lori siedziała w kącie pokoju myśląc o tym czy powinna zaśpiewać tę piosenkę. Miała co do tego obawy ale coś strasznie ją korciło “eee tam…zaśpiewam ją,w końcu co mi szkodzi?” pomyślała…”nic sie nie stanie jak ją teraz zaśpiewam….O! pójde teraz do Gustava i poprosze go o rade…on mi napewno doradzi”…Lori usiadła na gadu tylko po to,żeby poinformować przyjaciela,że się do niego wybiera. Ale jak na złość Gucia nie było na gg…”Łuhh…tylko Bill na tej pieprzonej liście..”-pomyślała że wściekłością..Zeszła z gadu na wszelki wypadek,jakby czarnucyh chciał z nią rozmawiać….Nie miała na to najmniejszej ochoty…Chwyciła za komórke i zaczęła pisać esa do Gustava…”mam nadzieje,że jest w domu”-myslała…
Nie minęło pięć minut jak rozległ się dzwonek telefonu “Jestem u Toma. Jak chcesz to wpadnij”, Lori usiadła z wrażennia i otworzył szeroko buzie jakby chciała muchy łapać. Nie mogła uwierzyć w to, że jej przyjaciel którego zna od pieluch woli towarzystwo gównoryja i drutomajtasa niż jej. Poczuła ukłucie w sercu, Gustava kochała jak brata całą sobą. Mogła na niego liczyć w każdej sytuacji, a teraz przez jakiś bliźniaków z jednym jajkiem wszystko się zepsuje. Nie mogła pozwolić na to by jakieś dupki odbierały jej cały świat. Wkurzona poszła do domu Kaulitzów i …
Bez pukania wparowała do domu…Miała szczęście,że drzwi byly otqwarte,bo w przeciwnym razie by sie do nich przykleila…Niewiele myśląc pobiegła do pokoju Toma.Lecz tam nie zastała nikogo.Nie trudno było zgadnąć gdzie przesiadują chłopcy…Wściekła wkroczyła do pokoju czarnnucha i już od progu zaczęła się wydzierać…
-Dobrze się bawicie?!…pytam,dobrze?..To świetnie bo ja siedze w domu SAMA i zastanawiam się nad naszym występem w szkole,a mój przyjaciel nie ma dla mnie czasu…Woli siedzieć i sie obijać z bandą jednojajowych debili…-wycedziła czerwona ze złości blondyna…Wszyscy trzej wpatrywali się w nią jak w idiotke…Nikt nie wiedzial o co tak naprawde Lotri chodzi…
-no co sie tak patrzycie?!…-warknęła-uroczyście ci oświadczam Gustav że nie mam zamiaru śpiewać tej piosenki.Sam ją sobie spiewaj…SAM-rozumies?!..no w sumie jednojajwo moga ci pomóc,z przyjemnością popatrze jak sie kompromitujecie na oczach całej szkoły-zakonczyla Lori z cfanym uśmieszkiem na twarzy i wyszła z domu trzaskając drzwiami. Gustav schował twarz w dłoniach, teraz zaczął rozumieć o co tak naprawdę chodzi
- Jaki ja jestem głupi - oznajmił Gucio spoglądając na kumpli
- Co?! - spytał zdziwiony Bill - Co ty gadasz?
- Przyjaźnię się z Loriatanną odkąd przyszła na świat, znam ją doskonale. Przebywaliśmy ze sobą bardzo wiele czasu, kocham ją jak siostrę, a ona mnie jak brata. A teraz? Widujemy się tylko na próbach, bo cały czas siedzę u was - oznajmił, czarnuch go zrozumiał doskonale, gorzej było z Tomem
- Ej sorry, ale z tego co mi wiadomo jesteś facetem. Normalne, że więcej czasu będziesz spędzał z kumplami niżeli z jakąś dziewczyną - powiedział z drwiną
- Jakąś dziewczyną? Więc to kolejna panienka na chwilę? Wiesz co odwal się od niej, ode mnie. Najlepij idź i skocz z mostu - krzyknął Bill i wyszedł z pokoju, Gustav zrobił to samo
- Jeszcze będziecie mi przyznawać racje - powiedział dredziasty zaciskając pięści złowrogo
-Co on se kuźwa myśli-rozpoczął rozmowe Gucio,kiedy obaj z czarnuchem byli już w bezpiecznej odległości od Toma…
-Jemu sie chyba wydaje,że może mieć każdą laske,którą spotka na swojej drodze.Najpierw robi wszystko żeby zwrócić na siebie jej uwage a potem zostawia jąi bierze sie za kolejną.Chciałbym,żeby w końcu się tak naprawde zakochał i wtedy ta dziewczyna by mu powiedziała,co o nim myśli…-czarnuch spojrzał porozumiewawczo na Gucia…
-Myślisz o Lori - zapytal Gustav - ..taa..ona by sie nadawała,ale Toma do miłości nie zmusimy niestety - zakończył ze smutną miną…
-ejj…głowa do góry jeszcze pokażemy temu kurwiszonowi kto i co tak naprawde jest ważne-rzekł optymistycznie Bill-a teraz chodź do Lotri ja przeprosić…mam nadzieje że w ogóle wpuści nas do środka…
- Też mam tę nadzieję - odparł smutnie Gucio i wszedł na duży ogródek państwa Freeq. Dzwonili do drzwi przez 10 minut w końcu Loriatanna zlitowała się nad nimi i wpuściła ich do środka. Usiadła bez słowa w salonie przed telewizorem z workiem popcornu i puszką coli. Pierwszy raz w życiu oglądała brazylijskie telenowele, załami ludzie nie panują nad sobą w końcu. Bill usiadł po jej prawej stronie, a Gustav po lewej
- Lori - zaczął czarnuch
- My - dodał Gucio
- Przepraszamy - powiedzieli oboje patrząc na nią błagalnym wzrokiem. Zaczęli się przekrzykiwać nawzajem opisując wszystko i przepraszając non stop
- Czyli mam rozumieć, że wcale nie chcieliście. Zapomnieliście się, zagadaliście. A Tom w dodatku nazwał mnie jakąś laską czyż nie? To dla przypomnienia on za mną lata a nie ja za nim. Niech się do mnie nie odzywa, bo przyjaciół moich babami wyzywać nie będzie - oświadczyła stanowczo blondyna i przytuliła się do Bill i Gustava
“Uff..udało sie”-pomyslał czarnuch z ulgą…-to co,teraz nas juz wyganiasz czy możemy chwile zostać i pozbawić cie zapasów coli?-wyszczerzył się Bill..
-hmm…bo długiej chwili namysłu-zaczeła Lori…-stwierdzam,że potrzebuje jeszcze dluższą chwile namysłu-droczyła się z chłopakami…-po jeszcze dluższej chwili namysłu stwierdzam,że możecie zostac-powiedziała szybko Lotria…
-ooo..no prosze..ja cie normalnie nie poznaje siostra-powiedział zdziwiony Gucio…-Od kiedy ona się taka miła zrobiła,co Bill?…Biiiiiiiill-krzyknął Gucio.Było to konieczne,gdyż czarnuch jak opętany skakał z radości po wersalce…
-coo?..a tak no faktycznie,bardzo dobra ta cola…
-buhaha…Lori ze smiechu wywaliła cały popcorn na podłoge…-Ja nie moge,jaki ty jestes durny Bill…-Nie namyslając się dlugo blondyna rzuciła w niego poduszką…
Wtedy drzwi otworzyły sie z chukiem i do domu wszedł zdenerwowany…

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!

Visit our friends!

A few highly recommended friends...

mini.eg.vg